WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

NASA wykryła miliony źródeł emisji metanu na terenie Arktyki

Metan to jeden z gazów cieplarnianych, a Arktyka – najszybciej ogrzewający się region świata. Nikogo nie powinno więc dziwić, że to właśnie tam niedawno NASA odkryła miliony punktów, z których wydziela się metan.

Problem związany z Arktyką polega na występującej tam wiecznej zmarzlinie. Jest to warstwa gleby, która przez setki lat pozostawała nienaruszona wysokimi temperaturami. Teraz jednak sytuacja się zmienia, a wszystko przez postępujące globalne ocieplenie. Sęk w tym, że kiedy wieczna zmarzlina topnieje, do atmosfery są uwalniane ogromne ilości ukrytego pod nią metanu.

Łącznie naukowcy z NASA wykryli ok. 2 milionów takich źródeł. Za „źródło” uznawano obszary, w których koncentracja metanu wynosiła co najmniej 3000 części na milion. Największe skupisko tego typu punktów znajdowało się w odległości do 40 metrów od zbiorników wodnych i strumieni. Kiedy dystans ten wynosił więcej niż 300 metrów, punkty zupełnie znikały.

Co ciekawe, wygląda na to, że węgiel znajdujący się przez tysiące lat w wiecznej zmarzlinie, teraz stanowi źródło pożywienia dla mikrobów, które dodatkowo zwiększają produkcję metanu. To z kolei utrudnia dokładne obliczenie, jaka ilość gazów cieplarnianych może zostać uwolniona do atmosfery wraz ze wzrostem średnich temperatur.