WNĘTRZE OBUDOWY
tacka montażowa
| Płyty Główne | E-ATX / ATX, micro ATX, mini ITX |
| Chłodzenie CPU powietrzne | maksymalna wysokość do 180 mm |
| Karta Graficzna (GPU) | maksymalna długość do 440 mm |
| Zasilacz (PSU) | maksymalna długość do 260 mm |
| Dyski | cztery 2,5′ / trzy 3,5′ / dwa 3,5′ + jeden 2,5′ |
Na pierwszy rzut oka, Modecom Volcano Space XL 5F Black obiecuje solidność. I słusznie! Konstrukcja opiera się na blachach o grubości rzędu 0.9 mm, co gwarantuje wysoką sztywność i eliminuje nadmierne uginanie się.
Obudowa została spasowana z dbałością o szczegóły. Krawędzie są gładko wykończone — nie znajdziemy tu żadnych ostrych punktów czy rażących niedoróbek. Również malowanie sprawia wrażenie starannie i trwale nałożonego.
Space XL 5F to także elastyczna platforma wspierająca szeroki zakres płyt głównych:
- E-ATX
- ATX
- Micro-ATX
- Mini-ITX
- standard odwróconych złączy


Tacka płyty głównej została też dobrze przemyślana pod kątem zarządzania okablowaniem. Oferuje:
- centralny otwór serwisowy, ułatwiający montaż chłodzenia CPU bez demontażu płyty
- 14 dedykowanych wycięć (w tym 7 na przewody)
- trzy gumowe przepusty chroniące przewody (w tym jeden na tyle obudowy)
- cztery rzepy z napisem Volcano, służące do wygodnego spięcia głównych wiązek
- liczne punkty montażowe na opaski zaciskowe
- odsuwana tacka ma montaż nośników danych z tyłu obudowy – ciekawe rozwiązanie



Kompatybilność z podzespołami jest na bardzo dobrym poziomie. Nie występuje konflikt z radiatorem sekcji VRM oraz przewodami EPS w górnej części płyty.



- chłodzenie procesora: do 180 mm wysokości
- karta graficzna: do 440 mm długości
- zasilacz: do 260 mm długości
Obudowa oferuje szerokie opcje montażu chłodnic 240 / 280 / 360 i 420 mm na jej dole. Jeśli chodzi o dostępne miejsce na te AIO to można bez problemu zamontować grubsze chłodnice typu Arctic Liquid Freezer 2/3.


Skrzynka oficjalnie posiada też dedykowane miejsca na chłodnice AIO 240 / 280 / 360 i 420 mm z boku (w miejsce wentylatorów), oraz miejsce na maksymalnie 280 mm z tyłu i do 360 mm maksymalnie na górze. Ogólnie to bardzo dobre wsparcie.


Siedem wykręcanych zaślepek slotów PCIe zostało wyposażonych w okrągłe otwory wentylacyjne – drobny, ale pomocny detal poprawiający termikę.


Koszyk zaślepek pozwala również na wertykalny (poziomy) montaż karty graficznej. To na plus. Na minus z kolei to, że na wyposażeniu seryjnym nie ma wspornika GPU. W tej cenie myślę, że zasadniczo już powinno to być standardem.

Obok klatki zasilacza znajduje się dodatkowy otwór zabezpieczony gumowym grometem. Początkowo jego przeznaczenie nie było dla mnie do końca jasne, dlatego skontaktowałem się bezpośrednio z producentem w celu doprecyzowania tej kwestii.
Z uzyskanych informacji wynika, że otwór ten przewidziano m.in. do poprowadzenia przewodu w sytuacji montażu dodatkowego akcesorium, na przykład ekranu LCD.
W takim scenariuszu możliwe jest przeprowadzenie przewodu zasilającego z drugiej strony tacki płyty głównej bezpośrednio do karty graficznej właśnie przez ten otwór.

montaż nośników danych
Z tyłu konstrukcji znajdziemy ogólnie klasyczny dobrze znany układ, charakterystyczny dla obudów dwukomorowych ale z jednym osobnym ciekawym akcentem – niezależnie mocowanymi drzwiczkami na nośniki danych 2.5 – 3.5 cala. Płyta ta skręcana jest do tacki dwiema śrubkami, dzięki czemu nie ma prawa otworzyć się samoczynnie.
Wybór należy do Was, albo ją zostawiamy, albo demontujemy, jeśli nie planujemy montować w komputerze dysków w tych konkretnych formatach calowych. A wiele osób już tego, jakby nie patrzeć, nie robi.



Jeśli chodzi o konkretne wsparcie – zamontujemy tu:
- 4 x SSD 2,5 cala (z zamontowanym kontrolerem RGB)
- 3 x HDD 3,5 cala (w przypadku braku instalacji kontrolera RGB)
- 2 x HDD 3,5′ + 1 x SDD 2.5 cala (z zamontowanym kontrolerem)

zainstalowane wentylatory
Obudowa wyposażona jest standardzie w pięć wentylatorów ARGB rozmiaru 140 mm:
- 3 x 140 mm (reverse) – boczna przednia pionowa ścianka (nawiew)
- 2 x 140 mm – tył (wyciąg)



Tyle tylko, że to część jej możliwości. Ogólnie obudowa pozwala na montaż:
- 3 x 140 mm / 3 x 120 mm – boczna przednia pionowa ścianka
- 3 x 120 mm – góra obudowy
- 3 x 140 mm / 3 x 120 mmm – dół obudowy
- 2 x 140 mm / 2 x 120 mm – perforowana klatka zasilacza – jednakże instalacja wentylatorów w tym miejscu będzie niemożliwa w przypadku zamontowanego chłodzenia wodnego na górze obudowy
- 2 x 140 mm / 2 x 120 mm – tył
Można by rzec, bardzo rozbudowane wsparcie i raczej każdemu będzie ono odpowiadać.

Wentylatory pracują w trybie PWM, osiągając od 800 do 1400 RPM maksymalnie (realnie +- 1470 RPM). Chociaż układ pięciu wentylatorów jest dużą zaletą, kultura ich pracy wymaga lekkiego dopracowania – są one bowiem wyraźnie słyszalne przy 100% RPM ;-)



obroty 25, 50, 100% RPM















filtry przeciwkurzowe
Obudowa oferuje dobrą ochronę w tym aspekcie, jest bowiem ogólnie wyposażona w jeden główny oraz dwa pośrednie filtry:
- główny, wkładany, dolny filtr w plastikowej ramce, wyciągany bokiem (problematyczne przy stojącej obudowie)
- pośredni filtr meshowy z gęsto upakowanymi otworami na górze
- dwa pośrednie gęsto upakowane otwory filtracyjne w metalowym lewym panelu



kontroler obrotów / RGB
Kontroler (notabene jest to ten sam co w testowanym niedawno przeze mnie modelu Stellar Plus 8F) odpowiada wyłącznie za obsługę podświetlenia ARGB. Rozwiązanie to odróżnia nową wersję od starej, w której sterowanie LED było ściślej zintegrowane z głównym hubem wentylatorów. Kontroler zasilany jest za pomocą złącza SATA.
Tym razem zdecydowano się na wyraźne rozdzielenie funkcji, co przekłada się na większą przejrzystość obsługi i eliminuje potencjalny wpływ ustawień podświetlenia na parametry pracy samych wentylatorów. Jest to zmiana zdecydowanie na plus z punktu widzenia kontroli oraz elastyczności konfiguracji.
Kontroler obsługuje maksymalnie do sześciu wentylatorów ARGB, co stanowi pewien regres względem bazowej wersji (tam można zamontować 8 wentylatorów), jednak w praktyce limit ten wciąż okaże się wystarczający dla większości konfiguracji.
Moduł zamontowano za tacką płyty głównej, w łatwo dostępnym miejscu (pod wycięciem na socket procesora na płycie głównej), co ułatwi zarówno montaż, jak i późniejsze porządkowanie okablowania.

Sterowanie podświetleniem możliwe jest na kilka sposobów:
- z poziomu płyty głównej (UEFI)
- za pomocą oprogramowania w systemie Windows (np. FanControl)
- poprzez dedykowany przycisk ARGB umieszczony na panelu górnym
Kontroler obsługuje zarówno efekty statyczne, jak i animowane, oferując pełną kompatybilność z systemami ARGB 5 V 3-pin stosowanymi na nowoczesnych płytach głównych. Sam moduł jest niewielki, estetycznie wykonany i solidnie zamocowany do tylnej części tacki montażowej. Złącza są czytelnie opisane, a ich rozmieszczenie minimalizuje ryzyko przypadkowego wypięcia przewodów.

W praktyce kontroler działa bezproblemowo — reaguje szybko, nie generuje opóźnień i poprawnie interpretuje polecenia przesyłane z poziomu płyty głównej. Niezależna obsługa podświetlenia zapewnia większą swobodę konfiguracji, pozwalając regulować efekty świetlne bez ingerencji w prędkość pracy wentylatorów.

montaż zasilacza
W górnej części obudowy znajduje się osobna klatka przeznaczona pod montaż zasilacza. Owa 'piwnica’ jest perforowana z obu stron (perforacja jednej strony to po prostu gęsto upakowane otwory wentylacyjne w metalowym panelu bocznym), co ma znacząco poprawić przepływ powietrza. Dzięki temu komponent ten ma pracować w możliwie jak najbardziej optymalnych warunkach termicznych.
Ciężko stwierdzić, czy taki mocowanie jest lepsze od najbardziej popularnego systemu piwnicy umiejscowionej na dole obudowy. Co by nie mówić – taki styl montażu zasilacza w obudowie Volcano Space XL 5F nawiązuje trochę do klasyki – lata temu bowiem zasilacze montowane na górze obudowy były powszechną normą (aczkolwiek nie w takiej płaszczyźnie – montowało się klasycznie wentylatorem na dole).

Sama przestrzeń przeznaczona na montaż zasilacza jest obszerna – maksymalna długość PSU wynosić w takim przypadku może do 260 mm.


Zatoka jest prosta w montażu i wyposażona w dwie piankowe podkładki tłumiące ewentualne drgania.


okablowanie / zarządzanie kablami
Przewody front panelu (Power, Reset, LED) są zintegrowane w jedną kostkę, co znacznie ułatwia montaż mniej doświadczonym użytkownikom. Za to plus.
Na plus zaliczyć należy też fakt, że wszystkie kable panelu są płaskie, czarne, lub ewentualnie oplecione niemal w całości na czarno (mowa o jednym wyjątku co widać na zdjęciu), oraz odpowiednio długie.



