WYGLĄD ZEWNĘTRZNY
Modecom Volcano Stellar Plus ARGB Midi 8F Black to obudowa z bardzo popularnej kategorii konstrukcji typu akwarium. Jej zadaniem jest łączyć funkcjonalność z nowoczesnym designem — i w mojej opinii robi to skutecznie.
Wymiary całości wyglądają następująco:
- wysokość – 503 mm
- szerokość – 235 mm
- głębokość – 445 mm
Bazowy Stellar Midi 87F Black ARGB ma 472 mm wysokości także przybyło w tym miejscu 31 mm. Waga całej obudowy to bardzo solidne 10,1 kg i faktycznie, już od pierwszego kontaktu skrzynka sprawia wrażenie sprzętu solidnego, masywnego i stabilnego, co ma znaczenie przede wszystkim pod względem użytkowym. Względem bazowej wersji ta dziś testowana „przytyła” 900 gram.
front i panele boczne
Frontowy panel oraz lewy panel boczny obudowy wykonano z tafli hartowanego szkła o grubości 4 mm (za to plus, bowiem wiele konstrukcji rywali w podobnej cenie używa szkła o grubości 3 mm maksymalnie).
Pozwala to na pełną ekspozycję wnętrza komputera, w tym podświetlanych wentylatorów ARGB. Szkło zostało osadzone bardzo estetycznie — nie dominuje nad formą obudowy, lecz ją uzupełnia, a jednocześnie charakteryzuje się dobrą jakością optyczną.

W dolnej prawej części frontu umieszczono logo Volcano. Jest ono wykonane w sposób nienachalny, ale jego obecność może budzić różne odczucia — dla jednych będzie ciekawym detalem, dla innych zbędnym akcentem stylistycznym. Frontowy panel szklany oczywiście też jest demontowalny.
Prawy panel wykonano z dość grubego kawałka aluminium. Wyposażono go w pionową perforację odpowiadającą położeniu frontowych wentylatorów 120 mm. Dodatkowo zamontowano w tym miejscu magnetyczny filtr przeciwkurzowy. To się chwali.



Oba panele boczne umieszczono na wygodnych zatrzaskach — to jedno z lepszych rozwiązań stosowanych obecnie w obudowach. Wystarczy jeden ruch, aby zdjąć panel. Po kilkudziesięciu demontażach mogę potwierdzić, że zatrzaski nadal trzymały solidne i stabilne.

panel górny
Na górze obudowy z kolei widzimy duży magnetyczny filtr przeciwkurzowy trzymający się na magnesach wzdłuż całej krawędzi. Łatwo się go zdejmuje i czyści, a jednocześnie zapewnia on w pełni wystarczającą ochronę przed kurzem.
Pod filtrem tym znajduje się miejsce na montaż:
- trzech wentylatorów 120 mm lub dwóch 140 mm
- radiatorów AIO: 120 / 240 / 280 / 360 mm (nawet tych grubych typu Arctic, bowiem dostępnego miejsca między górną tacką a płytą główną jest prawie 70 mm)
AIO 420 mm tu nie zamontujemy. Jednakże brak wsparcia dla AIO tej wielkości w mojej ocenie nie jest wielką wadą, bowiem stosunkowo mało modeli obudów dostępnych na rynku polskim na to pozwala. Rozmiar ten nadal jest rozwiązaniem niszowym na rynku.



tył obudowy
Tylny panel utrzymano w zgodzie z aktualnymi standardami. Znajdują się tu liczne okrągłe otwory wentylacyjne oraz siedem wykręcanych zaślepek PCI-e wyposażonych w poziome perforacje, poprawiające cyrkulację powietrza.
U góry obudowy zamontowano wentylator 120 mm ARGB, który to jest na szczęście przesuwalny w osi góra – dół. Wspominam o tym, bo to ważne przy montażu grubszych radiatorów AIO. Niestety nie zamontujemy tutaj wentylatora 140 mm o czym należy pamiętać, jeśli komuś na tym akurat zależy.




panel I/O (wejść – wyjść)
Na górze obudowy umieszczono panel wejść/wyjść, zawierający:
- przycisk Power
- dwa porty USB 3.0
- port USB-C
- gniazdo combo audio (słuchawki + mikrofon) — minus, powinny być oddzielne złącza
- przycisk do sterowania podświetleniem ARGB (zamienny z funkcją Reset)
Rozmieszczenie elementów jest ergonomiczne gdy obudowa stoi na podłodze. Gdy stoi na biurku, jest z tym trochę gorzej. Tutaj lepszym rozwiązaniem jest montaż takiego panelu na dole frontu. Albo, albo. Nigdy wszyscy nie będą w 100% zadowoleni.

spód obudowy
Konstrukcja stoi na czterech bardzo solidnych nóżkach. Posiadają one gumowe podkładki, zapewniające stabilność a także odpowiednią przestrzeń dla zasysania powietrza przez zasilacz.



Na spodzie umieszczono też wsuwany filtr przeciwkurzowy — rozwiązanie o wiele lepsze niż stosowane w tańszych konstrukcjach filtry wkładane w wypustki. Filtr można wysunąć od frontu, co w mojej ocenie jest najwygodniejszym i najbardziej praktycznym systemem montażu.




