Co powiecie na molekularną drukarkę napojów? Z Cana One będziecie płacić za każdą szklankę

Cana One, molekularna drukarka napojów

499 dolarów – tyle przyjdzie Wam zapłacić za “pierwszą na świecie molekularną drukarkę napojów” Cana One, jeśli się pospieszycie, bo po przekroczeniu 10000 zamówień koszt wzrośnie do 799 dolarów (obecnie trwa rezerwacja za 99$). Nie będzie to jednak ostatni wydatek związany z jej użytkowaniem, bo choć firma na własny koszt będzie wymieniać wykorzystywane w niej wkłady, to każdy zamówiony z niej napój pobierze Wam z konta kilka(naście) złotych.

Molekularna drukarka napojów Cana One jest w stanie serwować tysiące różnych napojów ze specjalnych wkładów

Cana One zostało zaprojektowane tak, aby można je było postawić na blacie kuchennym i ma w sobie owoc trzech lat badań popularnych napojów na poziomie molekularnym. Naukowcy stojący za tym dziełem najpewniej wyizolowali związki śladowe odpowiedzialne za smak i aromat, a następnie wykorzystali je do stworzenia zestawu składników, które mogą zapewnić szeroką gamę napojów.

Dzięki temu wystarczy połączyć wkład z wodą, aby generować soki, napoje bezalkoholowe, kawę mrożoną, napoje sportowe, wino i drinki. Użytkownik może dostosować poziom alkoholu, kofeiny i cukru (istnieje opcjonalna blokada napojów alkoholowych i kofeinowych za pomocą kodu PIN), a odpowiednia mieszanka składników zrobi resztę, bo ponoć “co najmniej 90 procent tego, co pijemy, to woda z dodatkami smakowymi, cukrem i alkoholem”. Co ważne, wykorzystując tego typu “drukarki napojów”, mamy znacząco przyczyniać się środowisku.

Czytaj też: Zautomatyzowany system czyszczenia paneli słonecznych wykorzystuje drony

Cana będzie automatycznie wymieniać wkłady ze składnikami bez ponoszenia żadnych kosztów ze strony właścicieli. Każdy wkład powinien wystarczyć na około miesiąc, a sam użytkownik będzie płacił za przygotowane napoje od 29 centów do 3 dolarów, czyli ponoć mniej niż gdyby miał je kupować w tradycyjnych sklepach.