Wygląda na to, że „jak Polak chce, to potrafi”, bo to już drugi raz w tym miesiącu, kiedy to produkt polskiej firmy EV4 pojawia się w nagłówkach artykułów na technologicznych stronach. Przed kilkoma dniami na ustach wielu pojawiał się Moutain Cart, a tym razem jego los podzieliła elektryczna deska Moutain Board Boardzilla.

Najfajniejsze przy tym polskim podejściu do deski jest to, że Mountain Board Boardzilla jest na swój sposób unikalna, będąc stworzoną zarówno do pokonywania ulic, jak i bezdrożnych lokacji. Zważywszy na swoją długość rzędu 117 centymetrów może i jest najmniejszą propozycją w ofercie EV4, ale wyróżnia się czymś zupełnie innym. Na sam początek – samo wykonanie. W grę wchodzi bowiem aluminiowy stop lotniczy z ilością wzmocnień nitowanych rodem z maszyn przemysłowych.

O ile wytrzymałość Mountain Board Boardzilla jest raczej pewna, to klienci mogą też liczyć na dwa potężne silniki o mocy 2500 W każdy, które napędzają tylne 8-calowe koła Trampa, czerpiąc moc z 36 V akumulatora. To z kolei sprawia, że ta 15-kilogramowa konstrukcja może rozpędzić się nawet do 40 km/h i zapewnić użytkownikowi od 20 do 40 km zasięgu na jednym ładowaniu. Gdy zrobi się za gorąco, to z pomocą przychodzi przycisk hamowania na wodoodpornym pilocie. Największa zaleta? Mechanizm przechylania, który przy skręcie „poziomuje” kierowcę.

Finalnie ta polska deska od EV4 będzie sprzedawana po 2100$, a pierwsze egzemplarze wjadą na półki do miesiąca. W przyszłości firma szykuje się też na premierę niewspomaganej wersji za 700$.

Czytaj też: Elektryczny Mountain Cart pozwala niepełnosprawnym podbić trudny teren

Źródło: EV4, New Atlas

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!