Dzięki naukowcom z MIT już niedługo będziemy mogli pożegnać się z zasłonami i firankami. Zamiast nich, będziemy mogli zamontować w oknach szyby o regulowanej przepuszczalności dla światła. Teoretycznie można wykorzystać w tym celu ekran ciekłokrystaliczny, jednak jest to rozwiązanie drogie. Amerykanie postanowili podejść do problemu od zupełnie innej strony.

Uczeni postanowili wykorzystać materiał polimerowy, który zmienia swoją przejrzystość w zależności od fizycznego rozciągnięcia. Oczywiście z podobnymi właściwościami materiałów mamy do czynienia na codzień, jednak w tym przypadku nie tylko zmiana jest bardzo duża, ale też badaczom udało się dokładnie wyliczyć w jaki sposób będzie on reagował w zależności od stopnia rozciągnięcia.

Polimerem wykorzystanym przez Amerykanów jest popularny, znany choćby z produkcji soczewek kontaktowych, poli(dimetylosiloksan). Po dodaniu do niego barwnika otrzymujemy cienki, bardzo rozciągliwy film, który po rozciągnięciu zyskuje przezroczystość typową dla czystego polimeru. Autorzy badania wyliczyli w jaki sposób polimer będzie się zachowywać, po czym eksperymentalnie potwierdzili swoje obliczenia.

Jak uważają badacze z MIT, taka polimerowa folia może zostać użyta chociażby do produkcji okien, które mogłyby się same przyciemniać i rozjaśniać w zależności od ilości światła i temperatury, pozwalając tym samym na zmniejszenie wydatków na klimatyzację. Działanie samego materiału – jeszcze nie w ramie okiennej – obejrzeć można na krótkim filmie poniżej.

[źródło i grafika: engadget.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej