WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

NASA przetestowało główny silnik statku kosmicznego Orion

NASA przetestowała kluczowy element statku kosmicznego Orion, przeprowadzając statyczne odpalenie jego głównego silnika w ośrodku testowym White Sands w pobliżu Las Cruces w Nowym Meksyku. Celem 12-minutowego testu kwalifikacyjnej wersji układu napędowego było wykazanie jego zdolności do m.in. bezpiecznego powrotu załogowej kapsuły w nagłym wypadku.

Czytaj też: Martwe planety mogą „nadawać” przez miliard lat

Ten główny silnik jest napędzany ciekłym wodorem i tlenem, czego mieszanka sprawia, że może wytworzyć ciąg o wartości 2721 kilogramów. Tyle ma wystarczyć, aby wystrzelić ponownie Orion z Księżyca na jego orbitę, z której ruszy w drogę powrotną w kierunku Ziemi. Jednak nie to zostało przestestowane ostatnio, a jego możliwość do poradzenia sobie z poważną awarią.

NASA podchodzi bowiem naprawdę poważnie do bezpieczeństwa i słusznie, bo okazuje się, że w ramach misji Artemis 1 sprzęt będzie pozwalał na przerwanie działania i uratowanie astronautów w każdej fazie lotu. W tym przypadku mowa o drugim etapie Launch Space System, w razie awarii którego statek kosmiczny Orion mógłby nie dotrzeć na orbitę ziemską, więc moduł musiałby dokonać awaryjnego spalania, aby osiągnąć bezpieczną, tymczasową orbitę.

Silnik zastosowany do testów jest wersją inżynieryjną zaprojektowaną specjalnie do testów naziemnych i nie weźmie udziału w rzeczywistych misjach z kapsułą załogi, czy modułem serwisowym.

Czytaj też: Bąbelki mogły być niezbędnym elementem w powstaniu życia

Źródło: New Atlas