W jakim celu NASA wysyła samoloty w centrum burz śnieżnych?

Mogłoby się wydawać, że wysyłanie samolotu w sam środek burzy śnieżnej nie należy do najsensowniejszych pomysłów. NASA wychodzi jednak z innego założenia.

Oczywiście za ich sterami nie siedzą kamikaze, a same jednostki nie są wysyłane na stracenie. Pełnią natomiast bardzo ważną rolę, ponieważ używa się ich do zbierania informacji na temat pogody. Takie samoloty są częścią misji NASA znanej jako Investigation of Microphysics and Precipitation for Atlantic Coast-Threatening Storms (IMPACTS).

Czytaj też: Jednostopniowy samolot kosmiczny w planach Radian. Ma wznosić pasażerów na orbitę z tradycyjnych lotnisk

Faktem jest, że chodzi o załogowe samoloty, za sterami których siedzą piloci. Zdrowy rozsądek podpowiada, że bezpieczniej byłoby wysłać do działania bezzałogowe sondy, zamiast narażać na niebezpieczeństwo ludzi. Fakt, sondy również odgrywają ważną rolę w zbieraniu informacji dotyczących pogody, ale nie są zbyt przydatne, kiedy chodzi o burze śnieżne i sam śnieg. To właśnie samoloty i ich przeloty w ramach misji IMPACTS pozwalają lepiej zrozumieć proces powstawania płatków śniegu.

NASA korzysta z dwóch samolotów, które badają burze śnieżne w ramach misji IMPACTS

NASA korzysta w tym celu z dwóch samolotów wyposażonych w specjalistyczne instrumenty naukowe. Pierwszy z nich, ER-2, posiada wyposażenie podobne do tego wykorzystywanego w satelitach, ale cechuje się ono wyższą rozdzielczością przestrzenną, większymi możliwościami w zakresie prowadzenia pomiarów oraz częstszym próbkowaniem. ER- 2 jest wykorzystywany do spoglądania na burze śnieżne z góry.

Czytaj też: NASA ma laboratorium w chmurach. To tam prowadzone są badania nad naszą planetą

Z kolei P-3 Orion posiada sondy zawieszone na skrzydłach. Odpowiadają one za pomiary rozmiarów, kształtów i rozmieszczenia cząsteczek opadowych. Dzięki takim informacjom naukowcy związani z misją IMPACTS są w stanie ocenić rozmiar i kształt cząsteczek śniegu w chmurach. Poza tym, zyskują też możliwość pomiaru temperatury czy ilości pary wodnej towarzyszącym pojawianiu się opadów. A jako że burze śnieżne wydają się coraz częstsze i bardziej nieprzewidywalne, to tego typu badania będą odgrywały niezwykle ważną rolę w ich zrozumieniu.