Obecnie naukowcy zajmujący się sztuczną inteligencją skupiają się głównie na problemie, przed jakim stawiają robota, a nie tym, jak on w ogóle pojmuje samego siebie. Te definicje wgrywają do jego zasobów zapewne znacznie wcześniej, ale dopiero teraz jeden z zespołów postanowił stworzyć algorytm, który stawia przed robotem zrozumienie swojej budowy i kształtu przed zajęciem się właściwym zadaniem.

Do tej pory większość robotów tej grupy, które musiały zorientować się, że nimi są, nie wiedział nawet, jak wyglądało ich ciało podczas testów, ale to ostatnio się zmieniło. W artykule, który został opublikowany w Science Robotics, naukowcy wyjaśniają, jak pierwszą wielką przeszkodą robota było ustalenie, w jaki sposób został ukształtowany. Robot składał się z długiego ramienia z kilkoma stawami, a „nauka samego siebie” polegała u niego na zwyczajnym machaniu mechaniczną ręką, co pozwalało mu określić własne możliwości i zakres ruchu.

Ostatecznie robot zgromadził wystarczającą wiedzę, aby precyzyjnie przesunąć swoją mechaniczną „rękę”, podnosić przedmioty i umieszczać je w pojemniku ze 100% dokładnością. Sęk w tym, że nigdy nikt nie podsunął mu sposobu na to, jak to zrobić.

Początkowo umiejętności robota były wspomagane przez jego zdolność do mierzenia własnych ruchów, którą może pochwalić się np. człowiek. Kiedy ta umiejętność została usunięta, robot miał nieco trudniejsze zadanie, ale mimo to udało mu się uzyskać nadal imponującą, bo 44% dokładność podczas manipulacji obiektami. Naukowcy porównują to do trudności znalezienia i podniesienia szklanki wody przez człowieka z zawiązanymi oczami.

Może i nadal jest to dalekie od robota, który faktycznie jest samoświadomy, ale i tak to interesujący eksperyment, który pokazuje, w jaki sposób algorytmy są w stanie dać robotowi możliwość uczenia się o sobie i jego otoczeniu.

Czytaj też: Temu robotowi grającemu w Jengę finezji może zazdrościć wielu

Źródło: BGR

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!