W dzisiejszych czasach jesteśmy przyzwyczajeni do wysyłania wiadomości do określonych osób na duże odległości, zwykle za pomocą telefonu. Ale teraz naukowcy z MIT opracowali sposób wykorzystujący lasery do przesłania wiadomości dźwiękowej przez powietrze do osoby stojącej po drugiej stronie pokoju, tak aby tylko ona mogła ją usłyszeć. 

Technika działa dzięki efektowi fotoakustycznemu, w którym materiał wydziela fale dźwiękowe w wyniku pochłaniania światła. Po raz pierwszy zbadano go jako środek komunikacji w latach osiemdziesiątych XIX wieku przez Alexandra Grahama Bella. Technologia w tamtych czasach nie była jednak wystarczająco dobra, aby naprawdę dotrzeć do dowolnego miejsca.

Największym problemem Bella było to, że nie istniały źródła światła wystarczająco intensywne, by przesyłać wiadomości. Problem stanowił też brak odbiorników odpowiednio czułych, by je odebrać. Jednak naukowcy z MIT twierdzą, że udało im się rozwiązać oba problemy wykorzystując powszechne obecnie lasery. Są one nie tylko wystarczająco intensywnym źródłem światła, ale przy użyciu określonej długości fali ​​woda w powietrzu może być wykorzystywana jako „odbiornik” do pochłaniania światła i emitowania fal dźwiękowych.

Technikę można wykorzystać na dwa różne sposoby. Pierwszy, znany jako DPAS, obejmuje przesuwanie lasera po wybranym obszarze z prędkością dźwięku. Naukowcy są w stanie zakodować różne częstotliwości, zmieniając długość każdego przesunięcia, co tworzy różne wysokości dźwięku. Oznacza to również, że wiadomość może być słyszana tylko w pewnej odległości od nadawcy, więc nie każdy, kto przejdzie przez wiązkę, usłyszy ją.

Korzystając z tej metody, zespół MIT był w stanie wysłać dźwięk na poziomie 60 decybeli do osoby oddalonej o ponad 2,5 metra. W przypadku drugiego sposobu chodzi o wyeliminowanie ruchu zamiatającego, i tworzenie różnych dźwięków poprzez modulację mocy wiązki.

[Źródło: newatlas.com]

Czytaj też: Sony wprowadzi laserowe rozpoznawanie twarzy do nowych smartfonów

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej