WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Nowa mysz HyperX Pulsefire Haste jest lekka jak piórko… takie cięższe piórko

Nowa mysz HyperX Pulsefire Haste jest lekka jak piórko… takie cięższe piórko

HyperX nie mógł nie zabawić się z ostatnim trendem na rynku myszek gamingowych, w którym to obniża się ich wagę poprzez siatkę dziurek na obudowie. Przedstawicielem tego właśnie segmentu jest Pulsefire Haste.

Mysz HyperX Pulsefire Haste

Kosztująca 269 złotych myszka Pulsefire Haste, która dopiero co wchodzi na rynek, waży zaledwie 59 gram (80 gram z przewodem) dzięki perforowanej obudowie z dziurkami w kształcie plastra miodu. Tę lekkość w myśl możliwie najszybszych wojaży na podkładce, usprawniają najwyższej jakości ślizgacze PTFE z zestawem wymiennym oraz przewód HyperFlex z lekkiego, elastycznego materiału.

Czytaj też: Zapomnijcie o maseczkach i zostańcie astronautami z BioVYZR 1.0 w walce z koronawirusem
Czytaj też: Zalman prezentuje zasilacz GigaMax ZM650-GVII
Czytaj też: HDMI 2.1 ma poważny błąd

Pulsefire Haste chwali się również złotymi, pyłoodpornymi mikroprzełącznikami TTC, które zapewniają satysfakcjonujące kliknięcia przy trwałości około 60 milionów aktywacji.

Za precyzje odpowiada optyczny sensor Pixart PAW3335 o czułości 400/800/1600/3200 DPI, a podświetlenie RGB znalazło się na rolce. Wsparcie apki HyperX NGenuity, to oczywiście nic dziwnego.

Czytaj też: Nowy zestaw słuchawkowy Cougar VM410 z audiofilskimi przewodami
Czytaj też: ID-COOLING SE-225-XT Black to ładne chłodzenie procesora
Czytaj też: Dwa nowe chłodzenia wodne procesorów od SilverStone kuszą bielą

Ciekawym dodatkiem w PulseFire Haste jest obecność w zestawie dwóch gumowych powłok, które możemy zapewne przykleić na lewy i prawy przycisk myszy oraz jej boki. Z takim rozwiązaniem jeszcze nigdy się nie spotkałem.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News