WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Nowa technologia pozwoli wyśledzić osoby, które tworzą szkice do drukarek 3D

Możliwości jakie idą za technologią druku 3D są niemal nieograniczone. Problem w tym, że z pomocą drukarek można stworzyć wiele przedmiotów, które zostaną wykorzystane do niecnych czynów. Chodzi o podrabiane towary czy broń palną. Technologia PrinTracker pomoże przeciwdziałać takim przedsięwzięciom. Pozwala ona wyśledzić konkretne drukarki na podstawie naszkicowanych projektów przedmiotów. 

Powszechnie stosowane drukarki 3D  wytwarzają obiekty za pomocą dyszy, która porusza się tam i z powrotem. Podczas tego procesu odkładają one włókno ze stopionego materiału termoplastycznego w kolejnych warstwach. Wewnątrz każdej z tych warstw znajdują się niewielkie „zmarszczki” znane jako wzory uaktualnień. Owe zmarszczki to swego rodzaju niedoskonałości które stanowią komputerowy „odcisk palca”. Jest on unikalny dla każdej drukarki i na jego podstawie można odnaleźć konkretne urządzenie.

Aby przekonać się o skuteczności technologii PrinTracker badacze przetestowali 10 drukarek typu FDM oraz 4 drukarki stereolitograficzne. Następnie oprogramowanie miało za zadanie rozpoznać, które przedmioty można dopasować do danego urządzenia. Technologia wykazała się skutecznością na poziomie 99,8%. Z kolei po dziesięciu miesiącach użytkowania maszyn efektywność spadła do wciąż imponujących 92%.

Teraz PrinTracker zostanie zaprezentowana na konferencji Association for Computing Machinery poświęconej bezpieczeństwu komputerów i komunikacji.

[Źródło: newatlas.com; grafika: University at Buffalo]

Czytaj też: Kto zyska na umieszczeniu SI w drukarkach 3D?