Nubi NM1 black – test myszki

Nubi NM1 black - test myszki

Nubi to kolejna nowa marka na rynku tzw. peryferii (myszki, klawiatury) która chce zagarnąć część rynku dla siebie. Pytanie z jakim skutkiem? Dziś na warsztat biorę myszkę NM1 black. Sprawdzę czy w ogólnym rozrachunku jest ona warta uwagi. Zapraszam.

Łączność2.4 GHz (do 10 metrów)
Bluetooth
przewodowa USB
SensorPixArt PAW3395
Rozdzielczość maksymalna800 – 7200 DPI
Typ przełączników głównych (L / R)Huano Blue Shell Pink Dot
100 mln klików żywotności
Typ przełączników głównych bocznychHuano Blue Shell Pink Dot
20 mln klików żywotności
Typ przełączników w rolceenkoder TTC
Liczba przycisków6 (programowalne)
Częstotliwość odpytywania> 1000 Hz (Ultrapolling)
Zasilanieakumulatorowe, 230 mAh
Czas pracy na bateriitryb Bluetoth > 45 godzin
tryb 2.4 GHz > 25 godzin
Profilpraworęczny
Podświetlenie
mała dioda LED do wskazania aktualnego DPI
Kolorczarny, matowy
Przewódmiękki, w czarnym oplocie
USB-C → USB-A
Wymiarywysokość: 41 mm
szerokość: 62 mm
długość: 119 mm
Wagaproducenta: 39 gram / realna: 43 gramy
Dołączone akcesoriaprzewód USB-A – USB-C w oplocie
adapter USB 2.4 GHz
instrukcja obsługi
Cena149 złotych
Gwarancja24 miesiące

NUBI NM1 WIRELESS BLACK

OPAKOWANIE / WYPOSAŻENIE

Myszka Nubi NM1 black trafia do Nas w niewielkim, estetycznym pudełku utrzymanym w czarno-białej kolorystyce. Front opakowania jest minimalistyczny – dominuje wizualizacja samej myszy oraz proste oznaczenie modelu. Producent nie epatuje marketingowymi hasłami, stawiając raczej na czytelność i uporządkowaną prezentację produktu.

Tył pudełka zawiera już bardziej techniczne informacje. Znajdziemy tam wyszczególnioną specyfikację (m.in. sensor PixArt PAW3395, maksymalne DPI 26 000, 1000 Hz polling rate, 50G akceleracji, prędkość śledzenia do 650 IPS), a także dane dotyczące wagi – 39 g ±3 g (bez ślizgaczy) – oraz baterii Li-ion 230 mAh z deklarowanym czasem pracy do 40 godzin. Całość została czytelnie rozpisana, bez przesadnego chaosu informacyjnego.

wyposażenie

Po otwarciu pudełka zawartość jest uporządkowana i typowa dla segmentu ultralekkich konstrukcji bezprzewodowych. W zestawie otrzymujemy:

  • mysz Nubi NM1
  • przewód USB-A do USB-C w oplocie
  • odbiornik 2.4 GHz
  • instrukcję obsługi (wersja skrócona + pełna)
  • kartę gwarancyjną

Przewód jest miękki, w czarnym oplocie i zakończony wtykiem USB-C od strony myszy. Pełni on zarówno funkcję ładowania, jak i pracy przewodowej. Sam odbiornik 2.4 GHz jest kompaktowy i zgodnie z nadrukiem obsługuje polling rate do 1000 Hz.

WYGLĄD / JAKOŚĆ WYKONANIA

Nubi NM1 to konstrukcja, która już na pierwszy rzut oka zdradza inspirację bryłą znaną z modeli pokroju Dark Project Nexus czy Lamzu Atlantis Mini. Mamy tu do czynienia z symetryczną, niskoprofilową obudową z delikatnie zaznaczonym humpem w tylnej części. Garb nie jest agresywny ani przesadnie wysoki – opada stopniowo, co sprawia, że mysz nie wymusza konkretnego chwytu.

Design jest minimalistyczny. Jednolita czarna bryła została ozdobiona jedynie subtelnym logotypem producenta. Nie ma agresywnych przetłoczeń, przesadzonych akcentów RGB czy krzykliwych napisów „gaming”. To estetyka stonowana, wręcz sleeperowa – sprzęt nie wygląda groźnie, ale parametrami bez problemu konkuruje z topowymi konstrukcjami.

Ergonomicznie NM1 jest bardzo uniwersalna. Palm grip sprawdza się dobrze przy średnich dłoniach, claw wypada naturalnie dzięki lekko podniesionemu tyłowi, a fingertip jest możliwy głównie dla osób o dłuższych palcach. Bryła nie wymusza nienaturalnego ułożenia dłoni i daje poczucie kontroli nawet przy bardzo niskiej masie.

Wymiary 119,5 x 62 x 41 mm oraz deklarowana masa własna na poziomie zaledwie 39 gram sprawiają, że NM1 jest wyraźnie mniejsza i lżejsza niż Nexus (47 gram). Różnica 8 gramów jest w tej klasie sprzętu odczuwalna – szczególnie przy dynamicznych ruchach w FPS-ach. Co istotne, producent osiągnął tak niską wagę bez perforowania obudowy. Konstrukcja jest zamknięta, pozbawiona dziurek, co pozytywnie wpływa na estetykę i łatwość utrzymania czystości.

Powierzchnia została wykończona matowym tworzywem sztucznym o delikatnie wyczuwalnej fakturze. W porównaniu do Nexusa plastik sprawia wrażenie minimalnie bardziej teksturowanego, dzięki czemu chwyt jest pewniejszy. Jednocześnie materiał nie ma wyraźnej tendencji do łapania odcisków palców.

Trzeba jednak uczciwie zaznaczyć, że cienkość tworzywa – będąca konsekwencją redukcji masy – jest wyczuwalna przy mocniejszym nacisku na boki. W normalnym użytkowaniu konstrukcja pozostaje stabilna: nie skrzypi, nie trzeszczy i nie wydaje niepożądanych dźwięków.

przyciski główne

Pod głównymi przyciskami zastosowano przełączniki Huano Blue Shell Pink Dot o deklarowanej żywotności 100 milionów kliknięć. Klik jest wyraźny, sprężysty i stosunkowo krótki. Opór można określić jako średni – nie są to switche ultralekkie, ale też nie wymagają przesadnej siły.

W testowanym egzemplarzu nie odnotowałem wyraźnego, irytującego pretravelu. Minimalny luz konstrukcyjny jest obecny, lecz mieści się w granicach akceptowalnych dla tej klasy wagowej. Reset jest szybki, co dobrze sprawdza się w grach wymagających szybkiego tapowania.

przyciski boczne

Na lewym boku umieszczono dwa klasyczne przyciski boczne, również oparte na przełącznikach Huano Blue Shell Pink Dot (20 mln kliknięć). Ich czucie jest nieco twardsze niż w przyciskach głównych. Klik jest wyraźny i dobrze wyczuwalny pod kciukiem.

Różnice w dźwięku pomiędzy przednim a tylnym przyciskiem są minimalne, ale mogą występować – to kwestia konstrukcji i rezonansu wewnątrz lekkiej obudowy. W praktyce podczas gry nie wpływa to negatywnie na komfort użytkowania.

rolka (scroll)

Rolka została osadzona na enkoderze TTC, co już samo w sobie jest dobrą informacją. Przeskok jest średnio wyczuwalny, z wyraźnym, kontrolowanym stopniowaniem. Nie ma efektu rozmytego scrollowania ani nadmiernej luźności.

Powierzchnia rolki pokryta jest gumą o subtelnej fakturze, zapewniającej dobrą przyczepność. Klik środkowego przycisku jest twardy i płaski, z wyraźnym punktem aktywacji. W praktyce sprawdza się zarówno w grach, jak i w codziennej pracy.

spód konstrukcji

Spód utrzymano w klasycznym, sprawdzonym układzie.

Znajdziemy tu:

  • przycisk zmiany DPI
  • suwaki trybu: 2.4G / OFF / BT
  • sensor PixArt PAW3395
  • białe ślizgacze z czystego PTFE

Ślizgacze mają klasyczny rozstaw i zapewniają płynny, przewidywalny ślizg. W połączeniu z masą 39 gram (43 realnie), mysz porusza się bardzo lekko, bez efektu szorowania.

Przełącznik trybów pozwala wygodnie przełączać się między 2.4 GHz a Bluetooth, co jest praktyczne przy korzystaniu z dwóch urządzeń. Po podłączeniu kabla USB-C mysz automatycznie przechodzi w tryb przewodowy i umożliwia jednoczesne ładowanie oraz użytkowanie.

podświetlenie ARGB

NM1 nie jest konstrukcją przesadnie rozświetloną. Zamiast agresywnych pasków LED zastosowano subtelną diodę informacyjną, która sygnalizuje poziom DPI oraz stan baterii. To rozwiązanie funkcjonalne, a nie czysto marketingowe – dioda jest widoczna, ale nie rozprasza podczas rozgrywki.

Minimalistyczne podejście do podświetlenia wpisuje się w ogólną filozofię projektu: lekkość, funkcjonalność i brak zbędnych ozdobników.

ŁĄCZNOŚĆ / BATERIA

Nubi NM1 oferuje trzy tryby pracy, co czyni ją konstrukcją w pełni uniwersalną – zarówno do zastosowań gamingowych, jak i codziennej pracy biurowej.

Mysz może pracować w trybie:

  • 2.4 GHz (przez dołączony odbiornik USB)
  • Bluetooth
  • przewodowym przez USB-C

Za dostarczenie energię w myszce Nubi NM1 black odpowiada akumulator o pojemności 230 mAh. W przypadku lekkich myszy bezprzewodowych jest to wartość typowa dla konstrukcji nastawionych na jak najniższą masę, a jednocześnie pozwalająca zachować rozsądny czas pracy.

W trybie 2.4 GHz wykorzystujemy kompaktowy odbiornik, który zapewnia polling rate do 1000 Hz. To właśnie ten tryb jest dedykowany graczom – gwarantuje najniższe opóźnienia i najbardziej stabilne połączenie. W testach nie odnotowałem problemów z utratą sygnału czy mikroprzycięciami kursora.

Bluetooth stanowi z kolei rozwiązanie bardziej energooszczędne. Producent deklaruje do 45 godzin pracy w tym trybie (względem około 25 godzin w 2.4 GHz), co realnie przekłada się na dłuższy czas między ładowaniami. To dobry wybór do pracy z laptopem, tabletem czy drugim komputerem – zwłaszcza że przełączanie odbywa się wygodnym suwakiem na spodzie obudowy.

Trzecia opcja to połączenie przewodowe poprzez port USB-C. Po podłączeniu kabla mysz automatycznie przechodzi w tryb pracy przewodowej i jednocześnie się ładuje. Rozwiązanie jest zasadniczo bezproblemowe i pozwala kontynuować rozgrywkę nawet przy rozładowanym akumulatorze.

Tryb ten zasadniczo jest bezproblemowy, niemniej… trzeba przyczepić się do jednej sytuacji. Przy podłączeniu myszki pod kabel USB ostatnio używane DPI myszki resetuje się do wartości startowej. Ale nie jest też to na tyle uciążliwe, abym bardzo źle ocenił myszkę w tym aspekcie. Być może było tak tylko w przypadku tego konkretnego egzemplarza testowego.

Samo zastosowanie złącza USB-C to obecnie standard w tej klasie sprzętu, ale warto podkreślić jego obecność – zapewnia wygodne, odwracalne podłączenie oraz kompatybilność z nowoczesnymi przewodami i ładowarkami.

SENSOR / TESTY

Sercem Nubi NM1 jest układ PixArt PAW3395 – jeden z najczęściej stosowanych, topowych sensorów w lekkich myszach gamingowych klasy premium.

PAW3395 to konstrukcja optyczna oferująca bardzo wysoką precyzję śledzenia, brak akceleracji pozytywnej i negatywnej oraz pełną przewidywalność ruchu kursora. W praktyce oznacza to stabilne odwzorowanie ruchów nawet przy bardzo dynamicznych szarpnięciach myszą, co ma znaczenie w grach FPS.

Najważniejsze parametry techniczne sensora:

  • maksymalna rozdzielczość do 26.000 DPI
  • prędkość śledzenia do 650 IPS
  • akceleracja do 50 G
  • polling rate do 1000 Hz (w trybie 2.4 GHz)

W codziennym użytkowaniu PAW3395 oferuje bardzo czysty, surowy feeling bez wygładzania czy sztucznej interpolacji w natywnym zakresie pracy. Sensor dobrze radzi sobie zarówno przy niskich wartościach DPI (np. 800), jak i przy wyższych ustawieniach wykorzystywanych w pracy biurowej.

Warto też podkreślić energooszczędny charakter tej jednostki – to jeden z powodów, dla których producent może deklarować sensowny czas pracy na akumulatorze 230 mAh mimo zastosowania topowego sensora.

Pod względem klasy zastosowanego układu trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia – PAW3395 to obecnie bezpieczny wybór w segmencie lekkich myszy bezprzewodowych i w pełni odpowiada charakterowi NM1 jako konstrukcji nastawionej na precyzję i niską masę.

2.4 GHz / Polling Rate 1000 Hz / Lift of Distance 2.0 mm

OPROGRAMOWANIE

Aplikacja dedykowana myszce to kluczowe narzędzie dla każdego, kto chce wycisnąć z tego gryzonia maksimum możliwości. Choć urządzenie posiada sześć fabrycznych progów czułości (od 800 do 7200 DPI), to pełny potencjał sensora odblokujemy dopiero w software, gdzie możemy zapisać własne ustawienia w pamięci urządzenia. Podobnie jest z częstotliwością odświeżania – domyślne 1000 Hz – pozostałe poziomy polling rate skonfigurujemy z poziomu softu – w zakładce 'Mouse Config”.

Zakres dostępnych funkcji jest satysfakcjonujący i obejmuje:

  • parametry sensora: regulację LOD (1-2 mm), zmianę debounce time oraz zarządzanie funkcją Motion Sync (domyślnie włączoną).
  • zarządzanie energią: ustawienie czasu uśpienia (standardowo 5 min) oraz aktywację trybu poprawiającego zasięg, który zwiększa stabilność połączenia kosztem czasu pracy na baterii.
  • personalizację: mapowanie przycisków, tworzenie zaawansowanych makr oraz kontrolę nad podświetleniem.

Sama aplikacja jest lekka dla systemu, nie obciąża procesora ani pamięci RAM i mimo braku polskiej wersji językowej, jej interfejs pozostaje niezwykle czytelny. To proste, ale potężne centrum dowodzenia, które pozwala na błyskawiczne parowanie urządzenia i dostosowanie go pod konkretny styl rozgrywki.

PODSUMOWANIE

Kosztujący 149 złotych Nubi NM1 to konstrukcja, która bardzo świadomie celuje w segment ultralekkich myszy bezprzewodowych dla graczy FPS – i w swojej klasie cenowej robi to zaskakująco dojrzale.

Największą zaletą modelu NM1 jest bez wątpienia masa. Około 39 gramów (±3 g) przy zamkniętej, nieperforowanej obudowie to wynik, który jeszcze niedawno był zarezerwowany dla znacznie droższych konstrukcji. Różnica względem modeli ważących 45–50 gramów jest realnie odczuwalna podczas dynamicznych flicków i szybkiego korygowania celownika. Jednocześnie producentowi udało się zachować rozsądną sztywność konstrukcji – mimo cienkiego plastiku obudowa w normalnym użytkowaniu nie skrzypi i nie sprawia wrażenia tandetnej.

Bryła jest uniwersalna i bezpieczna. Symetryczny kształt z delikatnym humpem sprawdzi się zarówno w claw gripie, jak i palm gripie przy średnich dłoniach. To nie jest mysz wymuszająca agresywny chwyt – raczej konstrukcja neutralna, którą łatwo oswoić.

Na plus należy zaliczyć zastosowanie sensora PixArt PAW3395. To jednostka dobrze znana z droższych modeli i oferująca pełną przewidywalność ruchu, brak akceleracji oraz bardzo wysoką precyzję śledzenia. W praktyce NM1 nie odstaje pod względem czystości pracy od znacznie droższych konkurentów. Sensor jest jednym z najmocniejszych punktów tej konstrukcji.

Równie solidnie wypadają przełączniki Huano Blue Shell Pink Dot pod głównymi przyciskami – klik jest sprężysty, wyraźny i szybki w resecie. Rolka na enkoderze TTC zapewnia kontrolowane, wyraźne stopniowanie, a boczne przyciski – choć minimalnie twardsze – pozostają w pełni użyteczne w grach.

Na uwagę zasługuje też pełna uniwersalność łączności: 2.4 GHz z polling rate 1000 Hz do grania, Bluetooth do pracy oraz tryb przewodowy przez USB-C z jednoczesnym ładowaniem. Akumulator 230 mAh, mimo niewielkiej pojemności, oferuje rozsądny czas pracy – szczególnie w trybie Bluetooth. Jedyny drobny minus to reset DPI do bazowego po podłączeniu przewodu (w testowanym egzemplarzu), choć nie jest to wada dyskwalifikująca.

Minimalistyczne podejście do podświetlenia, brak agresywnego RGB oraz stonowany design sprawiają, że NM1 nie próbuje być gamingową choinką. To sprzęt, który broni się parametrami, wagą i realnym feelingiem w dłoni.

Czy jest idealna? Nie. Jednak w kontekście ceny, zastosowanego sensora, bardzo niskiej masy i potrójnej łączności – trudno nie uznać, że to i tak konkurencyjna na tle rywali propozycja. NM1 pokazuje, że ultralekka mysz bez dziurkowanej obudowy, z topowym sensorem i pełną bezprzewodową funkcjonalnością nie musi kosztować fortuny. To konstrukcja, która realnie może konkurować z droższymi markami – i w wielu aspektach wcale nie musi się przed nimi wstydzić.

plusy

  • bardzo niska masa przy zamkniętej konstrukcji
  • dobre spasowanie elementów obudowy
  • sensor PAW3395 o wysokiej precyzji i braku akceleracji
  • trzy tryby łączności: 2.4 GHz, Bluetooth i przewodowo USB-C
  • stabilna i bezproblemowa praca połączeń bezprzewodowych
  • możliwość pracy podczas ładowania przez USB-C
  • sprężyste / szybkie przełączniki Huano Blue Shell Pink Dot
  • czytelna rolka oparta na enkoderze TTC
  • uniwersalny, bezpieczny kształt
  • dobry stosunek możliwości do ceny

minusy

  • dość cienki plastik momentami jest wyczuwalny przy mocniejszym ściskaniu boków
  • reset DPI do bazowego po podłączeniu przewodu (w testowanym egzemplarzu)
  • brak wyraźnie zaznaczonego przycisku zmiany DPI (CPI) na grzbiecie
  • proces wybudzania z trybu uśpienia mógłby być bardziej płynny
  • brak zapasowych ślizgaczy i dodatkowych akcesoriów w zestawie
  • brak polskiej wersji językowej oprogramowania