NVIDIA GeForce NOW- nie wierzyłem, polubiłem

NVIDIA GeForce NOW- nie wierzyłem, polubiłem
Akcja partnerska

GeForce NOW to usługa NVIDIA pozwalająca na strumieniowanie gier. Nie do końca wiedziałem do czego mi się to może przydać, ale szybko się polubiliśmy.

Ciężko pisać o czymś, do czego nie ma się przekonania

Zagrajmy w otwarte karty. Zgłosiła się do nas NVIDIA z prośbą o napisanie czegoś o usłudze GeForce NOW. Bo to takie fajne, wygodne i w ogóle super. Choć znam wiele bardzo pozytywnych opinii, z GeForce NOW nigdy wcześniej nie korzystałem. Mam niezły komputer, wszystko mi na nim działa. Po co bawić się w dodatkowe usługi?

Nie spodziewałem się, że GeForce NOW nie tylko polubię, ale też usługa rozwiąże sporo moich problemów.

Z graniem w gry często jest mi nie po drodze

NVIDIA GeForce NOW- nie wierzyłem, polubiłem

Nie mam za wiele czasu na granie w gry. Nie zawsze mam też ku temu warunki. Komputer stacjonarny stoi w salonie i wystarczy, że telewizor jest aktualnie zajęty i z grania nici. Ok, mogę go przenieść do biurka i podłączyć do monitora. Przenieść komputer, pada, mysz i klawiaturę, podłączyć to wszystko, zakopać się w kablach… Bez przesady, zazwyczaj mi się nie chce.

Kolejny problem związany z brakiem czasu to wybór gier. Grę trzeba pobrać, co kosztuje czas. Trzeba więc wybierać mądrze i tracić czas na szukanie gameplayów i opisów. A jeśli grę już mam, ale od jakiegoś czasu jej nie uruchamiam, to wtedy zawsze, ale to zawsze pojawia się aktualizacja. Spokojnie, to tylko 50 GB, za pół godziny pograsz. Za pół godziny to skończy się moje wolne pół godziny…

GeForce NOW rozwiązuje moje problemy

GeForce Now

Zacznijmy od czasu. To największa oszczędność w przypadku GeForce NOW. Gier nie muszę już pobierać, wystarczy je uruchomić. Zawsze aktualne, zawsze działające. Muszę je tylko mieć przypisane do swojego konta np. na Steamie lub Epic Games. No i musi ona być obsługiwana przez GeForce NOW, ale z tym nie powinno być problemów. Biblioteka tytułów jest obszerna. Ale też co ważne, jeśli grę mam kupioną na Steamie, to nie muszę jej dodatkowo i jeszcze raz kupować na GeForce NOW. To bardzo duża zaleta.

Rozwiązał się też problem komputera. GeForce NOWpozwala mi uruchomić grę w zasadzie na tym, co aktualnie stoi na biurku. Dzisiaj jest to Surface Laptop 3 w nieco słabszej konfiguracji, w której co najwyżej mogę uruchomić Diablo II lub Heroesa III. A tu proszę – Cyberpunk 2077 i działa! No właśnie, jak to działa?

Gry na GeForce NOWdziałają jak złoto

GeForce Now
The Medium w ramach GeForce NOW wygląda i działa lepiej niż na moim komputerze stacjonarnym

Przygodę z GeForce NOW zacząłem delikatnie. Od Sniper Elite 3. Może wstyd przyznać, ale nigdy nie grałem. Gra nie pierwszej świeżości, ale miało być delikatnie. Maksymalne detale, śmiga aż miło. No to lecimy dalej – Destiny 2. Ponownie maksymalne detale, gra aż fruwa. Działa pięknie.

Krok kolejny – Trine 4. No tutaj to już lekko nie będzie. Piękna gra, wymagająca graficznie. W Ustawieniach przesuwam wszystkie suwaki odpowiedzialne za grafikę maksymalnie w prawo. Wracam do Menu, obraz delikatnie zwalnia – ha! Mam Cię! Po czym włączam grę, a tam pięknie, stabilnie, płynnie, ładnie…

GeForce Now
Trine 4, ale to ładne. A jak działa!

Ale z The Medium to sobie nie poradzi! Mój komputer nie radzi sobie z maksymalnymi detalami i Ray Tracingiem, to i tu musi coś nie działać. Ale nie z GeForce NOW. Gra nie tylko wygląda bardzo dobrze. Wentylatory Surface’a pracują dokładnie tak, jakbym uruchomił film na YouTube, a nie wymagającą grę komputerową.

Nie inaczej wygląda sytuacja w Cyberpunk 2077. Gra nie tylko wygląda lepiej niż na moim komputerze stacjonarnym. Działa lepiej i oferuje np. większe zagęszczenie ludzi na chodnikach. Z czym mój sprzęt sobie nie radzi.

Na deser uruchomiłem sobie demo Outriders oraz System Shock. Czego normalnie bym nie zrobił, bo szkoda byłoby mi czasu na ich pobieranie. Co też warto podkreślić, gry na GeForce NOW uruchamiają się błyskawicznie. Tutaj ponownie mój komputer dostaje po głowie od usługi NVIDIA.

Warto było dać szanse GeForce NOW

GeForce Now

Nie wierzyłem, sprawdziłem i polubiłem. Tak mogę powiedzieć o GeForce NOW. Strumieniowanie gier to faktycznie może być przyszłość gamingu. Dzięki temu do grania potrzebujemy jako tako działającego komputera i stabilnego dostępu do Internetu.

Za GeForce NOW trzeba płacić, to oczywiste. Choć bezpłatne godzinne sesje dla osób wybitnie cierpiących na brak czasu nie wyglądają wcale najgorzej. Ale w tym przypadku opłaty nie są wygórowane. Obecnie to 125 zł za sześć miesięcy. Plus oczywiście koszt zakupu samych gier. Dużo? Popatrzmy na to z innej strony. 125 zł to całe nic w porównaniu z kosztem zakupu komputera, który pozwoli nam grać w gry z takimi detalami i tak działające jak GeForce NOW. W zasadzie w ogóle nie musimy inwestować w komputer, co najwyżej w monitor.

W przypadku GeForce NOW można trafić na zarzut dotyczący braku rozdzielczości 4K. Tylko czy faktycznie tego potrzebujemy? Pomijam tutaj aspekt techniczny, bo uruchomienie Cyberpunka 2077 w 4K, w 60 klatkach na sekundę i jeszcze granie w to strumieniowo to karkołomne wyzwanie. Zapewniam, że niemal każda osoba grająca przy użyciu GeForce NOW nawet nie pomyśli o narzekaniu, że to tylko FullHD. Jakoś grafiki w najnowszych grach skutecznie to rekompensuje. A jeśli koniecznie chcemy mieć rozdzielczość 4K, z pomocą przychodzi konsola NVIDIA Shield Pro, która dzięki sztucznej inteligencji skaluję grafikę do 4K.

Materiał powstał we współpracy z firmą NVIDIA.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News