Po tak ogromnej liczbie przecieków na temat karty graficznej GeForce GTX 1660 Ti, która pojawiała się tak naprawdę na długo przed premierą samej architektury Turing przed kilkoma miesiącami, jej premiera była nieunikniona. Odbyła się więc wczoraj i jest na swój sposób specyficzna.

Zacznę może od tych informacji, których nie było nam dane przeczytać w przeciekach. NVIDIA zdecydowała się bowiem na wydanie GTX 1660 Ti głównie przez swoich partnerów, porzucając wersję Founders Edition. I… to w sumie tyle z nowych wiadomości, firma jedyne co wczoraj zrobiła, to potwierdziła znane nam już szczegóły. GTX 1660 Ti jest częścią rodziny GTX 1600, która może i skorzysta z architektury Turing, ale na pokładzie tamtejszych GPU zabraknie rdzeni Tensor oraz RT, czyli tych wyspecjalizowanych pod renderowanie DLSS i technologię Nvidia RTX.

GTX 1660 Ti będąc ciągle mainstreamową, ale położoną nieco wyżej propozycją na średniej półce cenowej, bazuje na 12nm rdzeniu graficznym TU116. Ten oferuje z kolei 1536 rdzeni CUDA, 96 jednostek TMU i 48 ROP z 192-bitową magistralą do zasobów 6 GB pamięci GDDR6 z 288 GB/s przepustowością. Ten model będzie więc „tą sześćdziesiątką” na którą wszyscy czekali, co zdają się potwierdzać premierowe ceny. W Polsce ceny wersji referencyjnych zaczynają się od ~1300 zł i kończą nawet na 1600 zł. Należy jednak pamiętać, że RTX 2060 dorwiemy już za nieco ponad 1600 zł.

Czytaj też: Zaktualizowaliśmy testy kart graficznych RTX

Źródło: NVIDIA

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!