Debaty na temat tego, jak powstały piramidy na terenie dzisiejszego Egiptu ciągną się od lat. Wiele osób twierdzi, że człowiek nie potrafiłby przetransportować bloków o masie dochodzącej do 80 ton. Inni z kolei uważają, iż przy użyciu odpowiedniej techniki nawet tak ogromne kamienie da się przesunąć. Ci drudzy, za sprawą ostatnich badań naukowców, mogą mieć rację.

Trzech amerykańskich fizyków przeprowadziło eksperyment w niewielkiej skali, jednak jego efekty mają bardzo duże znaczenie. Badacze przymocowali do czterech najdłuższych ścian prostopadłościanu drewniane patyki. Model bez kijków miał ostre krawędzie i jego „rolowanie” byłoby utrudnione. Jednak dzięki zastosowaniu drewna, kamienny bloczek nabrał krągłości i jego transport okazał się zdecydowanie łatwiejszy.

Prawdopodobnie nigdy nie dowiemy się, jakich metod używali starożytni budowniczowie, lecz wytłumaczenie Amerykanów wydaje się sensowne. Szczególnie, że od wynalezienia koła do wybudowania pierwszych piramid minęło sporo czasu i Egipcjanie niemal na pewno znali ten wynalazek. Oczywiście najciekawszym wytłumaczeniem całej sprawy byłaby ingerencja obcych cywilizacji, ale wraz z rozwojem nauki taka teoria zaczyna tracić sens.

źródło: gizmodo.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej