WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Ograniczone zasoby i brak niereferencyjnych modeli karty Radeon VII

Firmie AMD nie raz i nie dwa udawało się nas zaskoczyć przy wydawaniu swoich kart graficznych i choć nie były to zaskoczenia z grupy tych pozytywnych, to premiera Radeona VII może przebić wszystkie przeszłe wpadki. Dotarły do nas przecieki, według których ta karta byłaby sprzedawana wyłącznie w wersji referencyjnej, a jej nakład nie przebije 5000 egzemplarzy.

Oczywiście nie są to potwierdzone informacje, ale prawdopodobne, zważywszy na to, że Radeon VII jest praktycznie delikatnie zmodernizowaną kartą MI50. Jak informuje TweakTown AMD było zwyczajnie zmuszone do wydania jakiejkolwiek mocnej karty graficznej na rynek, aby nie oddawać go w całości konkurencji przed premierą rodziny Navi. Dlatego też Radeon VII to nic innego, jak przerobione MI50 (modele przeznaczone na rynek profesjonalny). Mało tego! Firma ma być stratna na tym modelu, ponieważ z Radeona VII (do niego dorzucono m.in. sterowniki nastawione pod gry wideo) można było zrobić znacznie droższą MI50. To tłumaczy obecność niewytłumaczalnego i cholernie drogiego VRAMu – 16 GB HBM2.

Stąd też informacje o wypuszczeniu na rynek wyłącznie 5000 sztuk tej karty. To z kolei sprawia, że producentom niereferencyjnych wariacji zwyczajnie nie będzie się opłacać tworzyć specjalnego projektu na Radeona VII. Ten ma mieć ponadto dezaktywowaną funkcję obliczeń podwójnej (FP64) precyzji, a nawet nie 128 jednostek ROP (renderujących), a jedynie 64. Na szczęście AMD zaprezentuje w tym roku jeszcze więcej kart graficznych, co potwierdził jeden z dyrektorów.

Czytaj też: AMD pracuje nad technologią konkurencyjną dla Nvidia RTX

Źródło: Wccftech