Naukowcy z MIT opracowali zupełnie nowy filament do drukarek 3D, który opiera się wielomateriałowych włóknach, przewyższających znacznie tradycyjny filament z polimerów. Mogą bowiem nie tylko świecić, ale też śledzić otoczenie, czy nawet magazynować energię. 

Czytaj też: Xiaomi Mi 9 Lite to CC9 dla Europy

Najlepsze jest jednak to, że system korzysta z konwencjonalnych drukarek 3D, które trzeba tylko wyposażyć w specjalną dyszę i ten nowy rodzaj filamentu w miejsce zwykłego, który zazwyczaj ulega całkowitemu stopieniu przed wytłoczeniem z dyszy drukarki. Jednak nie ten nowy filament.

Ten działa w połączeniu z dyszą o niższej temperaturze i jest nakładany szybciej. Wszystko przez jego złożoną strukturę wewnętrzną z różnych materiałów ułożonych w precyzyjnej konfiguracji i specjalnej powłoce polimerowe na zewnątrz. To dzięki temu połączeniu drukowany element pozostaje chłodny i statyczny wewnątrz, co sprawia, że jego wbudowane funkcje elektroniczne pozostają nienaruszone. W ten sposób powierzchnia jest stopiona na tyle, aby przylegała do sąsiednich filamentów podczas procesu drukowania, tworząc stabilną trójwymiarową strukturę.

Sam filament składa się z drutów metalowych oraz izolatorów polimerowych. Te zapewniają kolejno funkcje przewodników/półprzewodników oraz tradycyjnej izolacji. W teście zespół wydrukował widoczne na zdjęciu skrzydło do modelu samolotu, wykorzystując włókna zawierające zarówno elektronikę emitującą światło, jak i wykrywającą światło. Składniki te mogą potencjalnie ujawnić powstawanie wszelkich pęknięć mikroskopowych.

Czytaj też: Ten „chodzący czołg” zamieszkiwał naszą planetę 500 mln lat temu

Źródło: Techxplore

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej