Międzynarodowy zespół naukowców z Uniwersytetu Illinois w Urbana-Champaign i japońskiego Uniwersytetu Kyushu postanowił obrać sobie za cel walkę z lodem na szybach. Finalnie stworzyli więc nowy sposób jego usuwania z imponującą wydajnością i energooszczędnością, sprowadzając wszystko do prądu i technologii pulsacyjnej. 

Czytaj też: Dorian stał się najsilniejszym huraganem we współczesnej historii Bahamów

Oczywiście technologia ta nie jest jakąś tam zwykłą nowością, bo ma szanse na zawitanie do samochodów w zimowe dni, czy samolotów, choć tak naprawdę może być stosowana do innych powierzchni. Opracowany system wykorzystuje impuls wysokiego prądu, który po rozejściu się po tafli szkła tworzy warstwę wody na styku lodu i powierzchni. Reszta opiera się na grawitacji, która powoduje, że lód po prostu ześlizguje się. W razie potrzeby można to również wspomóc przepływem powietrza.

Do tej pory technologia wciąż znajduje się na etapie weryfikacji koncepcji. Naukowcy niedawno zademonstrowali, jak działa ich podejście, wykorzystując je do rozmrażania kawałka szkła schłodzonego do temperatur tak niskich, które nigdy nie występowały nawet na najzimniejszych częściach Antarktydy. Dzięki swojej technologii naukowcom udało się usunąć lód za pomocą jednego impulsu trwającego poniżej jednej sekundy. Jak mówi jeden z badaczy, Nenad Miljkovic:

Prace były motywowane dużymi stratami efektywności energetycznej systemów energetycznych budynków i systemów chłodniczych z powodu konieczności odszraniania. Systemy muszą zostać wyłączone, płyn roboczy jest podgrzewany, a następnie musi zostać ponownie schłodzony. Zużywa to dużo energii, gdy weźmie się pod uwagę roczne koszty operacyjne związane z wykonywaniem przerywanych cykli rozmrażania. 

Czytaj też: Czy tatuaż szkodzi zdrowiu? Dlaczego może Ci zaszkodzić?

Źródło: Digital Trends

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej