Jakiś czas temu głośno było o nietypowych, prostokątnych formacjach tworzących się na Antarktydzie. Teraz z kolei przyszła na kolejną: oto góra lodowa w kształcie trumny. Co znamienne, kurs jaki obrała pozwala sądzić, że za jakiś czas kompletnie „umrze”. 

Czas na odrobinę historii. Osiemnaście lat temu ogromna bryła lodu odpadłą od lodowca szelfowego Rossa. Wypłynęła na morze, a wkrótce potem rozpadła się na kawałki. Jeden z tych elementów, góra lodowa w kształcie trumny, jest teraz – prawie dwie dekady później – na kursie w stronę cieplejszych wód. To z kolei prawdopodobnie doprowadzi do całkowitego zaniku góry.

Przez cały okres istnienia ta góra lodowa krążyła wokół Antarktydy w jej mroźnych wodach. To swego rodzaju zamknięta pętla chłodnej wody, która od lat utrzymuje góry lodowe w sąsiedztwie południowego kontynentu. Właśnie w tej strefie pośredniej formacja, nazwana B-15T, nabrała swojego charakterystycznego kształtu. Doszło do tego m.in. na skutek zderzeń z innymi górami lodowymi.

Astronauta przebywający na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej zauważył opisywaną górę lodową i uwiecznił ją na zdjęciu, które widzicie powyżej.Wtedy też obiekt skierował się na północ, w stronę południowego Atlantyku. Naukowcy nie dostrzegli w tamtym obszarze innych gór lodowych co sugeruje, że wody są tam na tyle ciepłe, że prowadzą do topnienia lodu.

[Źródło: livescience.com: grafika: NASA]

Czytaj też: Ogromna góra lodowa oderwała się od Pine Island na Antarktydzie

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej