Philips 24E1N1100A – test niezwykle taniego monitora, o bardzo dobrej jakości matrycy. Wiele droższych monitorów może się w tej kwestii uczyć

Philips 24E1N1100A - test niezwykle taniego monitora, o bardzo dobrej jakości matrycy. Wiele droższych monitorów może się w tej kwestii uczyć

Tanio i dobrze w świecie monitorów? Jest to w ogóle możliwe? Czy poniżej 350 złotych kupimy monitor 24-calowy z bardzo dobrze skalibrowaną matrycą? Okazuje się, że tak, co nawet mnie zdziwiło. Ale jednak. Przedstawiam Philipsa 24EN1110A, monitor który naprawdę zaskakuje. Oczywiście wady też ma. Ale kto ich nie ma. Zapraszam na test

PHILIPS 24E1N1100A

Philips 24EN1110A
Rozmiar panelu60,5 cm / 23,8 cala
Format obrazu16:9
Typ panelu LCDTechnologia IPS
Typ wyświetlaczaSystem W-LED
Rozmiar plamki0,2745 x 0,2745 mm
Jasność300 cd/m²
Kolory wyświetlacza16,7 mln
Gama kolorów (typowa)DCI-P3: 81,39%, NTSC 89,36%, Adobe RGB 87,82%, sRGB: 102,66%
Współczynnik kontrastu (typowy)1500:1
SmartContrastMega Infinity DCR
Czas reakcji (standardowy)4 ms (szarości)
Kąt widzenia178° / 178°
Maks. rozdzielczość1920 x 1080 przy 120 Hz
Część widoczna ekranu527,04 x 296,46 mm
Częstotliwość odświeżaniaVGA: 30–85 kHz / 48–75 Hz, HDMI: 30–140 kHz / 48–120 Hz
sRGBTak
SoftBlueTak
Bez efektu migotaniaTak
Gęstość pikseli92,56 PPI
Tryb LowBlueTak
Powłoka ekranuPrzeciwodblaskowa, 3H, Haze 25%
MPRT1 ms
EasyReadTak
Synchronizacja adaptacyjna (VRR)Tak
Wejście sygnałuVGA x 1, HDMI 1.4 x 1
Sygnał wejściowy synchronizacjiOddzielna synchronizacja
Wyjście audioTak
Wejście audioTak
HDCPHDCP 1.4 (HDMI)
Wbudowane głośniki2 x 2 W
Obsługa Plug & PlayDDC/CI, Mac OS X, sRGB, Windows 11/10
Wygoda użytkownikaZasilanie Wł./Wył., Menu, Głośność, Wejście, SmartImage
Języki menu ekranowego23 języki, w tym polski
Pozostałe wygodyBlokada Kensington, mocowanie VESA 100 x 100 mm
Pochylenie-5° / 20°
Źródło zasilaniaWewnętrzny, 100–240 V AC, 50–60 Hz
Tryb wyłączenia0,3 W
Tryb włączenia15,2 W
Tryb gotowości0,5 W
Wskaźnik zasilania LEDBiały, w trybie gotowości miga
Opakowanie610 x 378 x 126 mm
Produkt bez podstawy541 x 322 x 34 mm
Produkt z podstawą541 x 416 x 180 mm
Produkt z opakowaniem4,55 kg
Produkt z podstawą2,51 kg
Produkt bez podstawy2,23 kg

OPAKOWANIE / WYPOSAŻENIE ZESTAWU

Monitor Philips 24E1N1100A dotarł do mnie w zaskakująco kompaktowym kartonie. Pierwszy duży plus należy się producentowi już na etapie rozpakowywania za podejście do ekologii. Zamiast wszechobecnego, kruszącego się styropianu, wnętrze zabezpieczono wytłoczkami z pulpy papierowej, które w 100% nadają się do ponownego przetworzenia. Co najważniejsze, ta zmiana nie wpłynęła negatywnie na bezpieczeństwo – sprzęt na czas transportu jest chroniony wzorowo.

Co znajdziemy w środku? Zestaw zawiera pełen pakiet startowy niezbędny do natychmiastowego uruchomienia stanowiska. W pudełku ukryto:

  • Sam panel monitora Philips 24E1N1100A,
  • Dedykowaną, stabilną podstawę,
  • Komplet niezbędnego okablowania.

WYGLĄD / JAKOŚĆ WYKONANIA

wygląd / wykonanie

Na wygląd monitora Philips 24E1N1100 można spojrzeć dwojako. Z jednej strony jego design jest do bólu poprawny i wręcz minimalistyczny – nie znajdziecie tu żadnych gamingowych odpustów, agresywnych zdobień czy fikuśnych wstawek. Ot, klasyczny, czarny plastik.

Z drugiej jednak strony, urządzenie prezentuje się znacznie lepiej, niż wskazywałaby na to jego niska cena. Przód monitora zdominował niemal bezramkowy wyświetlacz z ultrawąskimi marginesami oraz zgrabna, nowoczesna nóżka. Taki zestaw nadaje całości zaskakująco eleganckiego sznytu.

O ile przód jest schludny i nowoczesny (duży plus za matową powłokę matrycy), o tyle plecy monitora to już klasyczna, budżetowa rzeczywistość. Cały tył wykonano z jednego kawałka tworzywa pokrytego delikatną fakturą, która – mówiąc zupełnie szczerze – swoją urodą nie grzeszy. Na szczęście inżynierowie nie zapomnieli o funkcjonalności i umieścili tam kluczowe elementy:

  • otwory montażowe w standardzie VESA (idealne, jeśli chcecie powiesić monitor na ramieniu),
  • niewielki dżojstik do nawigacji po menu OSD.

podstawa / regulacja matrycy

Fabryczna nóżka monitora została w całości wykonana z tworzywa sztucznego. Choć konstrukcja jest niezwykle lekka, zastosowanie gumowanych podkładek na spodzie skutecznie zapobiega przesuwaniu się sprzętu po blacie biurka. Sam montaż to czysta poezja – podstawa składa się z zaledwie dwóch elementów, które błyskawicznie wskakują na swoje miejsca dzięki intuicyjnemu systemowi zatrzasków. Żadne narzędzia nie będą Wam potrzebne.

Ekran łączymy z ramieniem za pomocą plastikowych zaczepów. Brzmi budżetowo? Być może, ale w praktyce rozwiązanie to – o dziwo – robi świetną robotę. Co ciekawe, ten prosty system zatrzasków wypada pod kątem stabilności zauważalnie lepiej niż mechanizmy w znacznie droższych, gamingowych modelach Philipsa z serii Evnia.

Miłym i bardzo praktycznym dodatkiem w tej półce cenowej jest również zintegrowany przepust na kable, który pozwala estetycznie okiełznać przewody i utrzymać ład na stanowisku.

Niska cena urządzenia musiała jednak przynieść pewne kompromisy konstrukcyjne. Zastosowana podstawa jest bardzo podstawowa i nie oferuje zaawansowanej regulacji poziomej czy pionowej:

  • brak regulacji wysokości (ekran osadzony jest na jednej, stałej wysokości),
  • brak obrotu na boki (swivel),
  • brak funkcji Pivot (brak możliwości obrócenia monitora do trybu portretowego).

Na szczęście producent zadbał o absolutne minimum komfortu. Monitor oferuje regulację kąta pochylenia (tilt) w przód oraz w tył (-5 / 20 stopni). Pozwala to na delikatne dopasowanie nachylenia ekranu, dzięki czemu na matrycę patrzymy pod znacznie bardziej naturalnym i zdrowym dla oczu kątem.

A czego w takim razie nie znajdziemy na pokładzie? Jeśli liczycie na zaawansowane dopasowanie ekranu do wzroku, czeka Was klasyczne zderzenie z budżetową rzeczywistością. Monitor został całkowicie pozbawiony dwóch kluczowych funkcji ergonomicznych:

  • jakiejkolwiek regulacji wysokości – panel znajduje się na jednej, sztywno określonej wysokości, przez co wyżsi użytkownicy mogą potrzebować podstawki pod monitor.
  • funkcji Pivot – brak możliwości obrócenia ekranu o 90 stopni do trybu portretowego (pionowego).

Jedyne, co możemy zmienić w kwestii ustawienia, to kąt nachylenia wyświetlacza (tilt) przód/tył.

Z drugiej strony – spójrzmy prawdzie w oczy. W monitorze kosztującym +- 300 złotych na takie braki można, a nawet trzeba przymknąć oko. Producent zostawił nam jednak genialne koło ratunkowe w postaci otworów montażowych w standardzie VESA 100 x 100 mm.

Dzięki temu, jeśli z czasem zapragniecie pełnej ergonomii, możecie bez problemu dokupić dowolne, tanie ramię biurkowe lub uchwyt ścienny i zawiesić na nim Philipsa, zyskując pełną swobodę regulacji w każdym kierunku.

joystick / przyciski funkcyjne

Philips w modelu 24E1N1100A postawił na minimalizm. Całe zarządzanie monitorem spoczywa na barkach pojedynczego, czterokierunkowego dżojstika. Projektanci umieścili go z tyłu obudowy, jednak jest on na tyle dobrze wyczuwalny pod palcem, że sięganie do niego jest w pełni komfortowe i nie wymaga gimnastyki rąk.

Dłuższe przytrzymanie przycisku odpowiada za zasilanie, natomiast nawigację przypisano do poszczególnych kierunków wychylenia. I tutaj pojawia się mały zgrzyt ergonomiczny – początkowo sterowanie może wydawać się mało intuicyjne. Wszystko przez to, że zatwierdzanie wybranych opcji odbywa się poprzez kliknięcie dżojstika w prawo (a nie wciśnięcie go do środka). Wymaga to chwili przyzwyczajenia, by przestać bezwiednie wyłączać monitor podczas próby zmiany ustawień.

Na duży plus zasługują również wbudowane w dżojstik skróty. Wychylając go w odpowiednim kierunku, możemy błyskawicznie – i bez wchodzenia do pełnego, głębokiego menu – zmienić tryb wyświetlania obrazu, w tym szybko aktywować dedykowany profil gamingowy.

porty wejść / dźwięk

W dolnej części obudowy znajdziecie spore wcięcie, w którym ukryto punkt mocowania nóżki, wbudowane głośniki oraz zestaw portów. Zaplecze gniazd jest dość skromne i zdradza biurowe przeznaczenie monitora:

  • 1x HDMI
  • 1x VGA (D-Sub)
  • 2x Jack 3.5 mm
  • wejście zasilania

Estetów może odrzucić fakt, że producent nie dorzucił w zestawie żadnej maskownicy, która zakryłaby tę wnękę i podłączone do niej kable. Pamiętajmy jednak, w jakiej półce cenowej się poruszamy – czepianie się braku takich luksusów za te pieniądze byłoby po prostu szukaniem dziury w całym.

MATRYCA

Sercem monitora Philips 24E1N1100 jest matryca IPS o przekątnej 23,8 cala i rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli (Full HD). Przekłada się to na standardowe proporcje 16:9 oraz zagęszczenie na poziomie około 93 PPI (pikseli na cal).

Choć na papierze ta wartość nie rzuca na kolana, w codziennej praktyce okazuje się w zupełności wystarczająca – poszczególne punkty są stosunkowo niewielkie i niedostrzegalne z normalnej odległości roboczej, co gwarantuje w pełni komfortową pracę.

Pod względem pokrycia przestrzeni barwnych monitor wypada bardzo solidnie w kontekście swojej ceny zakupu. Testy w trybie bazowym wykazały co następuje:

  • 93.5% sRGB
  • 66.2 DCI-P3
  • 66.4 Adobe RGB

Olbrzymią zaletą Philipsa 24E1N1100 jest też wysoka częstotliwość odświeżania na poziomie 100 Hz. W tej klasie cenowej to wciąż rzadkość, a przesiadka z typowych paneli 60 Hz gwarantuje kolosalną różnicę na plus. Dzięki temu możemy cieszyć się zdecydowanie płynniejszymi animacjami samego systemu oraz bardziej dynamiczną rozgrywką w grach.

Tutaj pojawia się jednak ogromny minus i pułapka, w którą wpadnie większość nieświadomych użytkowników. Monitor po wyciągnięciu z pudełka i podłączeniu do komputera bazowo uruchamia się w częstotliwości 60 Hz. Aby wycisnąć z niego pełne 100 Hz, musimy tę opcję przełączyć… sami, ręcznie w ustawieniach wyświetlania systemu Windows.

Dla osób obeznanych w technologii to minuta roboty, ale dla przeciętnego klienta to potężny problem. Większość ludzi po prostu wepnie kabel do komputera i nigdy nie zajrzy do zaawansowanych ustawień ekranu. Będąc zupełnie nieświadomymi tego faktu, będą używać monitora na bazowych 60 Hz, całkowicie tracąc największy atut tego modelu, za który przecież zapłacili. To spory minus pod kątem wygody użytkowania (tzw. user experience) – producent powinien zadbać o to, aby 100 Hz było wartością domyślną.

Jeśli jednak już przebrniecie przez ustawienia systemowe, obraz nabierze oczekiwanej płynności. Bądźmy tylko ze sobą szczerymi – najbardziej wyczuleni gracze mogą dostrzec w bardzo dynamicznych scenach minimalny ghosting (smużenie). Nie zmienia to jednak faktu, że po ręcznym aktywowaniu 100 Hz, ogólny komfort całkowicie deklasuje starsze, biurowe standardy.

Gdy już ręcznie aktywujecie te 100 Hz, radzenie sobie z dynamicznym ruchem wypada całkiem dobrze jak na budżetowy monitor do pracy. Oczywiście w wymagających, testowych scenariuszach wciąż można dostrzec wyraźne smużenie (ghosting) oraz lekkie rozmycie obrazu, ale Philips dał nam do rąk zaawansowane narzędzia do walki z tym zjawiskiem.

Sporym zaskoczeniem w tej klasie sprzętu jest obecność dedykowanego menu Game Setting, którego mało kto spodziewałby się w typowo budżetowej serii. To właśnie tam możemy aktywować synchronizację adaptacyjną (Adaptive Sync) oraz kontrolować funkcje poprawiające czas reakcji:

  • MPRT w trybie 20-punktowym (Moving Picture Response Time) – pozwala skutecznie okiełznać rozmycie obiektów w ruchu. Trzeba jednak pamiętać o jednym fizycznym ograniczeniu: im wyżej ustawicie ten parametr, tym mocniej spadnie jasność maksymalna ekranu.
  • 3-poziomowa funkcja SmartResponse – w terminologii Philipsa oznacza to po prostu overdrive, czyli dopalacz matrycy zmniejszający czas reakcji.

Mój złoty środek z testów: Najlepsze rezultaty w grach udało mi się osiągnąć, ustawiając MPRT na 10 oraz wybierając opcję SmartResponse w trybie szybko. Taka konfiguracja zaowocowała zaskakująco ostrym i płynnym obrazem podczas rozgrywki, a jednocześnie nie zbiła drastycznie jasności ekranu. Jeśli planujecie odpalić na tym budżetowcu dynamiczne gry, koniecznie zacznijcie od tych ustawień.

jakość obrazu i kąty widzenia

Serwowane kolory są ładne, żywe i naturalne. Jasność oraz kontrast stoją na tyle wysokim poziomie, że obraz po prostu cieszy oko. Jeśli fabryczny profil Wam nie odpowiada, oprogramowanie pozwala bez problemu dopasować poszczególne barwy i parametry wyświetlania pod własne preferencje.

Oczywiście musimy pamiętać, że mówimy o sprzęcie z najniższej półki cenowej. Philips musiał gdzieś zacisnąć pasa, dlatego na pokładzie nie znajdziemy wsparcia dla technologii HDR ani wbudowanego hubu USB.

Czy to jednak wada? Bądźmy realistami – nikt rozsądny nie oczekuje takich luksusów w urządzeniu kosztującym około 300 złotych. Widać jak na dłoni, że zamiast na zbędne gadżety, Philips postawił cały budżet na jedną kartę: porządną, solidną matrycę. Dzięki temu finalna jakość obrazu jest po prostu bardzo dobra i wystarczająca do każdego domowego oraz biurowego zastosowania, włączając w to również gaming.

ostrość / jakość czcionki

MPRT 0 (Moving Picture Response Time – mierzy postrzegane rozmycie ruchu)

MPRT 5

MPRT 10

MPRT 15

MPRT 20 (max)

wbudowane głośniki

Philips 24E1N1100 posiada na pokładzie zintegrowane głośniki stereo. Niestety, na samej informacji o ich fizycznej obecności lista zalet tego rozwiązania się kończy.

Brzmienie fabrycznego zestawu jest bardzo słabe. Zapomnijcie o jakichkolwiek niskich czy wysokich tonach – dźwięk opiera się wyłącznie na płaskiej, stłumionej średnicy, która jest niezwykle nosowa i brzmi niczym audycja ze starego, zakurzonego radioodbiornika.

Do odtworzenia podstawowych dźwięków systemowych w biurze czy krótkiego komunikatu na Teamsie to absolutnie wystarczy. Moim zdaniem jednak, dla własnego komfortu, najlepiej od razu podpiąć pod monitor słuchawki lub zewnętrzne głośniki, a te wbudowane po prostu całkowicie wyciszyć w ustawieniach.

MENU OSD

Poza klasycznymi suwakami jasności, kontrastu czy ustawień gammy, oprogramowanie monitora oferuje całkiem pokaźny zestaw dodatkowych technologii, które realnie wpływają na komfort użytkowania, np.:

  • adaptacyjna synchronizacja (Adaptive Sync) – dba o płynność obrazu i eliminuje jego rozrywanie w grach.
  • MPRT oraz Smart Response – funkcje stworzone dla graczy, mające za zadanie zminimalizować smużenie i skrócić czas reakcji matrycy.
  • redukcja niebieskiego światła – specjalny tryb dbający o nasze oczy podczas wielogodzinnej pracy lub nocnych seansów.

PLATFORMA TESTOWA / METODOLOGIA TESTU

ProcesorAMD Ryzen 9 7900X
Chłodzenie CPUArctic Liquid Freezer III Pro 360
Pasta termoprzewodzącaCooler Master CryoFuze 7
Płyta głównaAsus TUF Gaming B650-E WiFi
Pamięć RAMDDR5 Kingston Fury Beast RGB
64 GB 6400 MT/s CL32
Nośnik danychLexar NM990 Pro 2 TB PCI-e 5.0
Nośnik danych #2Kingston KC3000 1 TB M.2 PCI-e 4.0
Karta graficznaZotac GeForce RTX 5060 Ti AMP! 16 GB
Zasilaczbe quiet! Power Zone 2 1000W
Obudowabe quiet! Silent Base 802 Black
Monitor
KlawiaturaSteelSeries Apex Pro TKL Gen 3
MyszkaLogitech Pro 2 Lightspeed
SystemWindows 11 Home 25H2

Do testów wykorzystałem kolorymetr Datacolor Spyder 3, oraz oprogramowanie DisplayCal w wersji 3.8.9.3.

TESTY PRAKTYCZNE

TEST NA POWIDOKI MATRYCY

bazowy profil obrazu

  • temperatura koloru: ojczysty
  • profil SmartImage: wyłączony
  • jasność / kontrast: 80 / 50
  • gamma 2.2
  • Smart Response: wyłączone

Smart Response: OFF (w terminologii Philipsa oznacza to po prostu opcję Overdrive)

szybko

szybciej

najszybciej

TESTY POKRCIA GAMUTU

ustawienia monitora podczas tego testu:

  • temperatura koloru: ojczysty
  • profil SmartImage: wyłączony
  • jasność / kontrast: 80 /50
  • gamma 2.2
  • przyśpieszenie: wyłączone

pokrycie barw DCI-P3

pokrycie barw sRGB

krzywe korekcyjne matrycy w trybie domyślnym – RGB IN (kolor ojczysty, SmartImage OFF)

odwzorowanie kolorów

Profil bzowy jest bardzo, bardzo dobry patrząc na cenę monitora. Delta średnia na poziomie 1.81 to imponujący wynik jak na tak budżetowy sprzęt. Wiele droższych monitorów, które to jak dotąd testowałem, na ustawieniach bazowych ledwo co schodziło poniżej delty 3 (dla przestrzeni sRGB oraz DCI-P3) a tutaj mamy grubo poniżej 2. Brawo.

WBUDOWANIE PROFILE

ustawienia optymalne, po korekcie kolorów

  • jasność / kontrast: 80 / 50
  • gamma 2.2
  • przyśpieszenie: wyłączone
  • kolor: korekta ręczna
  • czerwony – 100
  • zielony – 90
  • niebieski – 92

Wynik po korekcie jest jeszcze lepszy. Delta średnia na poziomie 1.23. No co tu powiedzieć. Wielkie brawa dla producenta.

sRGB

Jest to najlepszy wbudowany profil ze wszystkich w opcji SmartImage jeśli chodzi o wynik średniej delty (dla przestrzeni sRGB oraz DCI-P3) – 1.52.

BIURO

FILM

GRY

TEMPERATURA KOLORU 6500K

KOLOR EKONOMICZNY

PROFIL LOWBLUE

ZDJĘCIA

Jasność w trybie SDR (0-100%)

  • temperatura koloru: ojczysty / 6500K / sRGB
  • SmartImage: off
  • kontrast: 50
  • przyśpieszenie: off
  • gamma 2.2

Maksymalny poziom jasności przy ustawieniach bazowych (czyli kontraście ustawionym na 50 a jasności na 100) wyniosi 274 cd/m².

Poziom podświetlenia (SDR)Luminancja wyrażona w cd/m²
100%274 / 261 / 260 cd/m²
90%215 / 204 / 204 cd/m²
80%198 / 188 / 188 cd/m²
70%184 / 175 / 174 cd/m²
60%170 / 162 / 161 cd/m²
50%155 / 147 / 147 cd/m²
40%138 / 131 / 131 cd/m²
30%123 / 117 / 117 cd/m²
20%108 / 102 / 103 cd/m²
10%93 / 88 / 88 cd/m²
0%78 / 74 / 74 cd/m²

Testy matrycy (plansza 3 x 3) – tryb SDR

  • temperatura koloru: ojczysty
  • profil SmartImage: wyłączony
  • jasność / kontrast: 100 / 80
  • przyśpieszenie: Off
  • gamma 2.2

Monitor jest najjaśniejszy w centrum matrycy. Z kolei najsłabiej świeci na dole i górze środka matrycy.

SDR – parametry szczegółowe wbudowanych profili

Główne profileŚrednia luminancja [cd/m²]Średni kontrastŚrednia temperatura bieli [K]
Uśredniony błąd deltaE
kolor ojczysty
SmartImage OFF
201.2 cd/m²540.5:16555 K1.81
kolor 6500K
SmartImage OFF
191.1 cd/m²548.9:16678 K1.56
kolor sRGB
SmartImage OFF
263.7 cd/m²560.6:16681 K1.52
biuro177.2 cd/m²527.5:16683 K1.57
film234.5 cd/m²471.2:17676 K3.92
gry278.2 cd/m²569.8:16621 K1.78
ekonomiczny103.9 cd/m²512.2:16592 K1.60
lowblue270.6 cd/m²575.7:15395 K1.93
zdjęcia262.9 cd/m²544.1:16679 K1.90

POBÓR ENERGII

Do pomiaru poboru mocy monitora użyto cyfrowego watomierza B65-6907C 13A (3000 W). Test obejmował jeden scenariusz:

  • Ustawiona jasność matrycy odpowiednio na 100, 50 i 0%, białe tło jako tapeta.

PODSUMOWANIE

Oczywiście niska cena (około 300 – 330 złotych) wymusiła pewne kompromisy, takie jak brak regulacji wysokości, brak funkcji pivot czy bardzo słabe wbudowane głośniki. Jeśli jednak szukacie taniego monitora do pracy, nauki lub niedzielnego grania, który oferuje świetną matrycę IPS, ładne kolory i nowoczesny, bezramkowy design, Philips 24E1N1100 będzie strzałem w dziesiątkę. W swojej kategorii cenowej to absolutny król opłacalności.

matryca

Zaczynając testy tego monitora nie zakładałem iż matryca zastosowana tutaj będzie aż tak dobrej jakości jak na tak budżetowy monitor. A jednak. Pozytywnie się zaskoczyłem, to muszę przyznać. Wszystkie profile zasadniczo są bardzo dobrze skalibrowane pod względem średniej delty (no poza profilem film) – nie wychodzimy poza poziom 2. Tyle jeśli chodzi o liczby.

A jak ma się to w odczuciach praktycznych? Czerń jest przyzwoita. OLED to nie jest oczywiście. Kąty widzenia są średnie. Typowy standard matryc IPS. Ghosting jest spory (można go na szczęście korygować za pomocą wbudowanej funkcji MPRT), tak jak smużenie. Zmierzona przez jasność maksymalna wynosi 278 nitów, co w większości warunków powinno wystarczyć do komfortowej pracy. Także kontrast maksymalny wypada zupełnie przyzwoicie.

Gorzej wypada równomierność podświetlenia. W centrum jest ona wyższa niż na krawędziach matrycy. Na szczęście zbytnio nie rzuca się to w oczy podczas pracy biurowej i rozrywki, ale może się okazać uciążliwe, jeśli planujemy wykorzystać monitor do pracy z grafiką. Tylko że… to nie jest monitor do pracy graficznej bo ogólny Gamut wypada tutaj średnio (93% sRGB, 64% aRGB oraz 66% DCI-P3).

Olbrzymią zaletą bohatera testu jest też wysoka częstotliwość odświeżania rzędu 100 Hz – choć bazowo ustawiona na 60 Hz, co oczywiście jest dużą wadą i trzeba głośno tym wspomnieć. Dzięki temu możemy cieszyć się niesamowicie płynnymi animacjami podczas codziennej pracy oraz znacznie bardziej dynamiczną rozgrywką w grach. Co prawda najbardziej wyczuleni użytkownicy mogą dostrzec minimalny ghosting w dynamicznych scenach, jednak w dalszym ciągu, w porównaniu z tradycyjnymi panelami 60 i 75 Hz, różnica na plus jest po prostu kolosalna.

pobór energii

Monitor w tym aspekcie wypada bardzo dobrze nie przekraczając poziomu 20 Wat podczas maksymalnego podświetlenia. Przy minimalnym możliwym podświetleniu jest to z kolei 10 Wat maksymalnie.

plusy

  • niska cena zakupu
  • dająca finalnie świetny stosunek jakości do ceny
  • odświeżanie matrycy na poziomie 100 Hz
  • stonowany design
  • wąskie ramki wokół ekranu
  • matryca dobrze odwzorowuje kolory
  • bardzo dobrze ustawione wbudowane profile
  • bardzo niski pobór energii
  • dobry kontrast
  • wsparcie dla uchwytu VESA
  • funkcjonalne menu ekranowe
  • 3-letnia gwarancja

minusy

  • matryca bazowo ustawiona jest na 60 Hz
  • dośc wysoka jasność minimalna
  • brak regulacji wysokości
  • brak funkcji pivot
  • trzeba przyzwyczaić się do pracy joysticka
  • tylko jeden port HDMI na pokładzie
  • równomierność podświetlenia matrycy jest średnia
  • jakość dźwięku z wbudowanych głośników jest słaba