WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Po co nam Księżyc?

Księżyc istnieje od ponad 4 miliardów lat. To wystarczająco długo, by uznać, że jest wiernym partnerem Ziemi. Ale po co tak naprawdę jest on nam potrzebny?

Promień Księżyca jest cztery razy mniejszy od promienia Ziemi, a jego masa aż 81 razy mniejsza od masy naszej planety. Różnice są ogromne – to tak, jakby uzależniać istnienie człowieka od istnienia królika domowego. Nie da się jednak ukryć, że życie na Ziemi bez Księżyca nie byłoby możliwe. Dlaczego?

Kiedy powstał?

Najbardziej powszechna teoria naukowa dotycząca powstania Księżyca to tzw. teoria wielkiego zderzenia. Według niej Księżyc powstał w wyniku zderzenia młodej Ziemi z planetą wielkości Marsa – Theą.

Thea uformowała się w tzw. punkcie libracyjnym Ziemi, czyli na tej samej orbicie, ale ok. 60 stopni przed lub za Ziemią. Thea gromadziła materię z przestrzeni międzyplanetarnej i systematycznie powiększała swój rozmiar – gdy w końcu urosła do wielkości Marsa, jej orbita zaczęła się destabilizować. Odległość kątowa Ziemi i Thei zaczęła coraz wyraźniej się wahać, aż 4,533 mld lat temu doszło do kolizji obu obiektów. Było to zaledwie 34 mln lat po powstaniu Ziemi.

Thea uderzyła w naszą planetę pod kątem i sama uległa zniszczeniu. Większość jej masy i spora część masy płaszcza Ziemi została wyrzucona w kosmos. Liczne symulacje wykazały, że ok. 2% wyrzuconej masy Thei utworzyło pierścień materii, który zaczął krążyć wokół Ziemi. Potrzebne było zaledwie 100 lat, by połowa masy pierścienia złączyła się, formując Księżyc. Zmieniło to pierwotny okres obrotu i nachylenie osi nasze planety. Bez tego nie występowałoby zjawisko pór roku.

Naukowcy są przekonani, że gdyby nie doszło do kolizji Thei z Ziemią, a nachylenie osi nasze planety nie zmieniło się, nie powstałoby życie z powodu niekorzystnego klimatu. Ale Księżycowi zawdzięczamy znacznie więcej.

Stabilizacja i ochrona

Pierwszą ważną rolą, jaka przychodzi do głowy, gdy myślimy o Księżycu jest stabilizacja orbity Ziemi. Oś obrotu Ziemi jest odchylona od pionu o 23 stopnie – gdyby nie grawitacyjne działanie Księżyca, kąt ten nie byłby stały i zmieniał się w czasie. Taka sytuacja ma miejsce np. na Marsie, który co prawda ma dwa księżyce (Fobosa i Dejmosa), ale żaden z nich nie jest tak masywny jak nasz.

Takie wahania wywoływałyby drastyczne wahania temperatur – Słońce raz silnie ogrzewałoby bieguny, a raz równik. Ten brak stabilizacji uniemożliwiłby przetrwanie jakichkolwiek form życia – nawet ekstremofili. Żadne organizmy nie byłyby w stanie tak szybko przystosowywać się do tak radykalnych zmian temperatur.

Księżyc stanowi także ochronę dla Ziemi przed potencjalnie niebezpiecznymi obiektami nadlatującymi z kosmosu – przynajmniej tymi mniejszymi. Symulacje komputerowe pokazują, że gdyby nie nasz naturalny satelita, Ziemia byłaby znacznie częściej bombardowana przez meteoryty. Nie mówimy oczywiście o obiektach zagrażających przetrwaniu życia na Ziemi, ale już o takich, które mogłyby dokonać pewnych szkód lokalnych.

Księżyc przechwytuje te obiekty i działa jak nasza swoista tarcza. Widać to dobrze po obserwacji niewidocznej z Ziemi strony Księżyca, która jest znacznie bardziej pokiereszowana od tej, którą obserwujemy co noc.

Co gdyby Księżyca nie było?

Gdyby Ziemia nie miała swojego księżyca, a hipotetycznie istniałoby na niej życie (choć wspomnieliśmy, że to praktycznie niemożliwe), świat wyglądałby zupełnie inaczej. Przede wszystkim, noce byłyby znacznie ciemniejsze. Księżyc odbija część światła słonecznego i jest pięknie widoczny w nocy. Drugim najjaśniejszym obiektem na nocnym niebie jest planeta Wenus, a i tak jest prawie 2000 razy ciemniejsza od Księżyca.

Bez Księżyca, ziemskie dni byłyby krótsze – każdy z nich trwałby prawdopodobnie 6-12 godzin. To oznacza, że w ciągu roku byłoby ich ponad 1000! To dlatego, że oddziaływania grawitacyjne Księżyca spowalniają rotację Ziemi. W przypadku braku Księżyca, nasza planeta rotowałaby znacznie szybciej, a więc i wiałyby silniejsze wiatry.

Brak Księżyca odbiłby się także na ziemskich pływach – po prostu by ich nie było. Podobnie jak wszelkiego rodzaju zaćmień – od Księżyca, po Słońca – bo nie byłoby obiektu, który blokowałby tarczę naszej gwiazdy.

Najważniejszy wniosek jest jednak taki, że gdyby Ziemia nie miała Księżyca, nie byłoby tego tekstu ani ludzi, którzy go czytają. Nie byłoby nas ani żadnych zaawansowanych organizmów żywych. Drastyczne wahania temperatur, potężne wiatry i brak ochrony przed meteorytami sprawiłyby, że nasza planeta nie byłaby tak gościnna jak jest dzisiaj. I to pomimo obecności w ekosferze Słońca.

Czy Księżyc zniknie?

Księżyc oddala się od Ziemi ok. 4 cm rocznie. Gdy powstawał był oddalony o 150 000 km, a dzisiaj dystans ten wynosi ponad 380 000 km. Czy kiedyś zniknie? Naukowcy uważają, że przyciąganie ziemskie nigdy nie pozwoli mu na całkowitą „ucieczkę”. Niemniej jednak, miejmy nadzieję, że jeżeli by do tego doszło, to ludzkość będzie już wtedy zamieszkiwać inne planety. W przeciwnym wypadku, skutki tego – zdawać by się mogło błahego – zdarzenia będą katastrofalne.