Reklama

W jaki sposób można byłoby pobierać energię z czarnej dziury?

Jakiś czas temu pisaliśmy o teorii zaproponowanej przez Rogera Penrose’a, a następnie dopracowanej przez Jakowa Zeldowicza. Kluczowa w tej sprawie miała być tzw. ergosfera czarnej dziury – to właśnie umieszczenie tam odpowiednich instrumentów miałoby pozwolić na pobranie energii obecnej wewnątrz.

Dalsza część historii może być Wam już znana. Naukowcy postanowili przestestować powyższe teorie, zastępując fale świetlne dźwiękowymi. Użyli głośników emitujących tę samą częstotliwość, ale pojawiającą się w różnym czasie. Z kolei kawałek pianki dźwiękochłonnej przymocowanej do silnika pełnił rolę absorbera. Mikrofony umieszczone wewnątrz pianki pozwalały na nagrywanie dźwięku po tym jak miał on kontakt z absorberem.

Za sprawą tego eksperymentu udało się potwierdzić, iż pomysły Penrose’a i Zeldowicza miały rację bytu. Nie oznaczają jednak całkowitego potwierdzenia – do udowodnienia, że pobieranie energii z czarnej dziury jest wykonalne pozostała bowiem długa droga. Badacze sądzą, iż odpowiednio zaawansowana cywilizacja mogłaby zbudować wokół czarnej dziury strukturę, która obracałaby się wraz z nią. Kolejnym krokiem byłoby “wrzucanie” do niej np. asteroid lub emitowanie fal elektromagnetycznych, co przełożyłoby się na większą ilość powstającej energii.

Czytaj też: Te dwie planety oddziałują na siebie w niesamowitym kosmicznym „tańcu”

Jeszcze bardziej nietypowym pomysłem wydaje się istne kosmiczne perpetuum mobile. W tym przypadku obcy mogliby wykorzystać ogromną lustrzaną powłokę, która otaczałaby czarną dziurę. Światło odbite od jej powierzchni wracałoby do czarnej dziury, a następnie do lustra – i to ze zdwojoną siłą. Cały proces miałby charakter wykładniczy, a jego wykorzystanie z pewnością byłoby rewolucyjne.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News