Księżyc skrywa sporych rozmiarów sekret na jego niewidocznej, ciemnej stronie. Głęboko poniżej basenu  bieguna księżyca południowego – Aitken (największego zachowanego krateru uderzeniowego w Układzie Słonecznym), naukowcy wykryli gigantyczną „anomalię”. Składa się ona z ciężkiego metalu i jest osadzona w płaszczu, zmieniając pole grawitacyjne Księżyca.

Jak wynika z badań , anomalią mogą być ciężkie resztki asteroidy, które uderzyły w drugą stronę księżyca i stworzyły gigantyczny krater około 4 miliardów Lata temu. Jedyne czego na tę chwilę są pewni naukowcy, to ogromne rozmiary tego obiektu – prawdopodobnie waży on ok. 2,18 kwintillionów kilogramów.

Czytaj też: Pył księżycowy posłuży jako budulec na Księżycu?

Naukowiec Peter James i jego współpracownicy odkryli anomalię podczas porównywania map topografii księżycowej z danymi zebranymi przez misję GRAIL z 2011 r. W jej ramach dwie satelity okrążyły Księżyc w tandemie, notując dokładną siłę jego przyciągania grawitacyjnego w różnych lokalizacjach. Odczyty GRAIL ujawniły coś bardzo ciężkiego, ciągnącego się po dnie krateru Aitken. Cokolwiek to było, anomaliaznajdowała się głęboko pod powierzchnią naszego naturalnego satelity. W nowym badaniu naukowcy przeprowadzili symulacje uderzeń, aby pokazać, że te podziemne szczątki mogą teoretycznie być pozostałościami ciężkiej asteroidy żelazowo-niklowej, która utknęła w księżycowym jądrze.

Krater na południowym biegunie Aitken mierzy 2500 km szerokości i jest jedną z największych tajemnic Księżyca. Jest największym odkrytym tego typu obiektem w Układzie Słonecznym.

[Źródło: livescience.com; grafika: NASA]

Czytaj też: W poszukiwaniu życia pozaziemskiego powinniśmy skupić się na księżycach egzoplanet

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!