Humanoidalne roboty są zwykle projektowane z założeniem, że się nie przewrócą. Lepiej jednak dmuchać na zimne i nawet w przypadku teoretycznie bezawaryjnych urządzeń zastosować dodatkowe środki bezpieczeństwa.

Idealny system byłby tani, niezawodny, lekki, łatwy do zintegrowania i uruchamiający się w jak najkrótszym czasie. Brzmi więc niczym poduszka powietrzna. Ograniczanie obrażeń polega przede wszystkim na rozłożeniu siły uderzenia w jak największym czasie i obszarze.

Dla humanoida, takiego jak HRP-2Kai, który ma 1,71 m wzrostu i waży 65 kilogramów, upadek może spowodować przyspieszenia o wartości znacznie powyżej 100g. Naukowcy z AIST w Tokio przeprowadzili serię eksperymentów i odkryli, że przyspieszenia szczytowe podczas testów mieściły się w zakresie od 82 g do 113 g, a robot odskakiwał po upadku, doznając drugiego uderzenia o wartości do 40 g. Nawet wyposażony w wyściółkę na kolanach i biodrach, robot nadal doświadczał przyspieszeń rzędu 60 g, co wciąż było mocno destrukcyjne.

Aby poprawić właściwości amortyzujące naukowcy eksperymentowali z poduszkami powietrznymi. Są one nieco podobne do poduszek powietrznych w samochodach, choć trochę mniej gwałtowne, dlatego system może być napędzany sprężonym gazem z małego cylindra CO2. Początkowo badacze wykorzystywali systemy zaprojektowane do „jazdy konnej lub na motocyklu”. Rozkładały się w ciągu 0,2 sekundy i zmniejszyły przyspieszenie do zaledwie 23g. HRP-2Kai doznał dwóch niewielkich usterek w czasie upadku, lecz nie były one szczególnie poważne. W przyszłości, jeśli rozwiązanie zostanie dopracowane, naukowcom może się udać osiągnąć jeszcze lepsze rezultaty.

[Źródło: spectrum.ieee.org; grafika: AIST]

Czytaj też: Nvidia otworzyła kolejne centrum badawcze robotów

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!