WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Powrót na Ziemię z ISS może się opóźnić. Wiemy, dlaczego

Majowy przelot Roberta Behnkena oraz Douglasa Hurleya okazał się historyczny, bowiem za dostarczenie astronautów na ISS odpowiadała prywatna firma – SpaceX.

Teraz, po kilku miesiącach od dokowania w obrębie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, przyszedł czas na powrót na Ziemię. Pierwotnie planowano, iż przelot w stronę naszej planety rozpocznie się w sobotę, a zakończy – w niedzielę. Teraz jednak misja stoi pod znakiem zapytania.

Czytaj też: Yamaha szykuje technologiczną rewolucję w elektrycznych łodziach?

Wszystko przez huragan Isaias, który obecnie znajduje się w pobliżu wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych. Przewidywana trajektoria sugeruje, że komórka może objąć swoim zasięgiem potencjalne strefy lądowania Crew Dragon.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News

Steve Stich, który kieruje programem Commercial Crew stwierdził, że NASA nie podejmie nawet prób startu z ISS, jeśli pogoda nie będzie się wydawała wystarczająco korzystna. Kiedy Crew Dragon odłączy się od Stacji nie musi wracać prosto na Ziemię. Statek może bowiem utrzymać załogę na ziemskiej orbicie przez kilka dni. Nie zmienia to faktu, że zarówno agencja jak i SpaceX prawdopodobnie poczekają na najbardziej dogodne warunki, aby rozpocząć jakiekolwiek działania.

Czytaj też: Czy praca w domu powinna zostać z nami na dłużej?