WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Możemy sprzedać Google swoje dane. Chętnych nie zabraknie

Google wprowadza w Polsce ankiety w sklepie Google Play. Za udostępnienie informacji w ramach Premii za ankiety Google na temat naszych przyzwyczajeń lub zainteresowań dostaniemy zniżki na zakupy gier i aplikacji.

Jesteśmy śledzenie na każdym kroku

Ochrona danych to temat bardzo wrażliwy. Ale jeśli się zastanowimy, międzynarodowe korporacje i tak wiedzą o nas znacznie więcej niż nam się wydaje. W końcu korzystamy z telefonów z oprogramowaniem Google’a, które widzi praktycznie wszystko co robimy. Podobnie jak Facebook wie, co przesyłamy znajomym. Oczywiście można to negować, można próbować z tym walczyć. Zawsze jednak wychodzę z założenia, że póki nie piszę do nikogo o próbach budowy bomby, albo przemyceniu wąglika na pokład samolotu, nic mi nie grozi. A kolega Stan z siedziby Google’a może sobie śledzić to, co przeglądam w Internecie.

Premia za ankiety Google. Sam sprzedaj informacje o sobie

A skoro korporacje i tak wiedzą o nas sporo, to dlaczego im części informacji nie sprzedać? Na zachodzie to bardzo popularne i wiele osób chętnie korzysta z aplikacji Premia za ankiety Google, dostępnej w Google Play. Jak to działa?

W ramach aplikacji, mniej więcej raz na tydzień, otrzymamy różnorodne ankiety. Pytania mogą dotyczyć np. tego co lubimy oglądać w telewizji, czy lubimy reklamy danej marki, albo czy podobają nam się konkretne produkty. To w zasadzie typowe pytania o nasze preferencje i przyzwyczajenia. Za wypełnianie ankiet dostajemy realne, choć może raczej wirtualne, pieniądze na koto PayPal. Nawet do 4 zł za ankietę. Zgromadzone środki można wykorzystać na zakupy w Google Play, albo wewnątrz aplikacji. Choćby na diamenty w ulubionej grze. Środki są ważne przez rok.

Zebrane informacje nie będą służyć Google do tworzenia personalizowanych reklam. Ale stworzony w ten sposób cyfrowy profil użytkownika może zostać sprzedany firmom zewnętrznym.