Księżycowa próbka sprzed 50 lat otwarta przez NASA. Ma pomóc w realizacji programu Artemis

W należącym do NASA Johnson Space Center trwają badania prowadzone przez naukowców z ARES (Astromaterials Research and Exploration Science Division), którzy zajmują się analizami księżycowych próbek zebranych w 1972 roku.

Celem, który przyświeca badaczom jest zebranie informacji dotyczących powierzchni Księżyca. Mają one ułatwić wykonywanie misji wchodzących w skład programu Artemis, który będzie realizowany w pobliżu południowego bieguna naszego naturalnego satelity. 11 lutego zespół ARES rozpoczął otwieranie otoczki ochronnej oraz wychwytywanie ulatniającego się gazu. Z kolei 23 lutego przyszła pora na otwarcie wewnętrznej części pojemnika.

Czytaj też: Meteor czelabiński związany z powstaniem Księżyca. Niezwykła teoria naukowców

Zrozumienie geologicznej historii i ewolucji próbek z Księżyca w miejscach lądowania Apollo pomoże nam przygotować się na rodzaje próbek, które mogą zostać napotkane podczas misji Artemis. […] Artemis ma na celu dostarczenie zimnych i zamkniętych próbek z okolic bieguna południowego Księżyca. Jest to ekscytująca okazja do poznania narzędzi potrzebnych do zbierania i transportu tych próbek, ich analizy oraz przechowywania na Ziemi dla kolejnych pokoleń naukowców.

Thomas Zurbuchen, NASA

Otwarte księżycowe próbki ułatwią realizację programu Artemis

W zasadzie od początku było jasne, że nie wszystkie próbki zebrane pięćdziesiąt lat temu zostaną od razu przebadane. Część z nich zostawiono w oczekiwaniu na pojawienie się bardziej zaawansowanych technologii, które umożliwiłyby analizę tych substancji. Taki los dotyczył między innymi próbki opisanej jako ANGSA 73001, zebranej w ramach misji Apollo 17. Eugene Cernan i Harrison Schmitt dokonali tego w grudniu 1972 roku, zbierając fragmenty skał i gleby z osuwiska w dolinie Taurus-Littrow.

Czytaj też: W jakim celu NASA wysyła samoloty w centrum burz śnieżnych?

I choć naukowcy spodziewają się, że w próbce zachowały się znikome ilości gazu, to mogą one okazać się wystarczające do zbadania przy użyciu techniki spektrometrii mas. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, możliwa będzie identyfikacja składników tworzących ten gaz. Poza zwiększeniem skuteczności pomiarów w grę wchodzi też dzielenie próbek na więcej części, dzięki czemu mają do nich dostęp badacze z całego świata.