Jak roboty pomagają w produkcji wiszących ogrodów Semiramis?

wiszących ogrodów Semiramis, Semiramis

Owoc prac specjalistów z Müller Illien Landscape Architects i szwajcarskiej firmy Timbatec przyjmuje postać Semiramis. Znawcy babilońskiej historii skojarzą zapewne tę nazwę z imieniem królowej, która prawdopodobnie zleciła budowę starożytnych Wiszących Ogrodów. Oczywiście nie jest ona przypadkiem, bo „nowoczesny Semiramis”, to również coś w stylu wiszących ogrodów, przy których pomagają roboty.

Nowoczesne wiszące ogrody Semiramis obejmują 22,5-metrowy projekt z drewnem w roli głównej

Jedni projektują, a drudzy wykonują. Pierwszych w przypadku Semiramis już znacie, a drugim jest Robotic Fabrication Laboratory na ETH Zurich. To oni odpowiadają za stworzenie planowanej struktury, która finalnie ma zostać ukończona do wiosny 2022 roku i stanąć w parku technologicznym w szwajcarskim mieście Zug. Jednak z tego co widać, lepiej już powiedzieć, że za całą, a przynajmniej za większą część prac z drewnianymi panelami odpowiadają roboty.

Wedle planów Semiramis ma mieć 22,5 metra wysokości i zawierać pięć wypełnionych roślinami drewnianych skorup, które będą wsparte na ośmiu stalowych filarach. Zanim to jednak się stanie, cztery zrobotyzowane ramiona wykonają wiele pracy w pracowniach nad układaniem paneli z drewnianej sklejki w pożądanej konfiguracji, które następnie łączą ludzcy pracownicy.

Reklama

Czytaj też: Kawasaki pokazało helikopter z silnikiem z hipermotocykla i jego naziemną obsługę

Chociaż nie brzmi to, jak praca, która wymaga angażowania robotów, to każdy z planowanych strąków składa się aż z 51 do 88 takich paneli. To już sporo, a wszelkie różnice w ich ułożeniu mogą skończyć się krzywym klombem, dlatego ramiona pod wodzą specjalnego kontrolnego algorytmu zapewniają, że wszystko zostanie idealnie połączone.