WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Moto

Obejrzyj jak przerobione Audi Quattro S1 zalicza ćwierć mili

To Audi Quattro S1 zostało zbudowane od podstaw jako samochód wyścigowy w stylu Pikes Peak w jednym celu – miało zachwycać czasem na torze i rzeczywiście to robi. Obejrzyjcie, jak poradził sobie z pokonaniem prostego odcinku o długości ćwierci mili, czyli nieco ponad 400 metrów. 

Czytaj też: Wyjątkowy Pontiac Vivant 77 z równie wyjątkowym silnikiem

A co zaważyło o uzyskaniu w tym teście dokładnie 10,51 sekund? Sporo zmian, wśród których znaczna większość skupiała się na uzyskaniu większego docisku i wykrzesaniu możliwie największej mocy na koła. Modernizacją zajęła się ekipa EPS Motorsport, która w tym Quattro S1 postawiła na 2,5-litrową V5 inline z nowoczesnej linii TT RS. 891 koni mechanicznych i 908 Nm momentu obrotowego – takie liczby przerzuca na wszystkie koła poprzez sześciobiegową sekwencyjną skrzynią biegów.

Wszystko dzięki kutym elementom wewnętrznym, ogromnym wtryskiwaczom paliwa, wtryskiwaniu azotu, turbosprężarce Precision 6466, jednostce sterującej Motec i szeregu jeszcze innych ulepszeń, które przeszedł cały układ napędowy. Chociaż Audi Quattro S1 nigdy nie był przeznaczony do osiągania fenomenalnych czasów na długości ćwierć mili, to nie powstrzymało to jego właścicieli przed uderzeniem na tor wyścigowy Santa Pod w Anglii osiągając prędkość 218 km/h na wspomnianym odcinku. Czy to jakiś rekord? Nie, ale i tak świetne widowisko.

Czytaj też: Murcielago R-SV GT1 może robić za ścieżkę dźwiękową każdego toru

Źródło: Road and Track