WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

Recenzja gry karcianej Śledztwo

Wiecie, dlaczego tyle osób idąc na studia prawnicze nastawia się na Prawo Karne? Bo zajmowanie się przestępstwami brzmi cholernie ciekawie. I jest… ale chyba nie w takim stopniu, jak się ludziom wydaje. Nie każdy ma jednak okazję zostać prokuratorem czy innym odpowiednim organem. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, żeby wyciągnąć jakąś grę. Na przykład opisywane dzisiaj Śledztwo.

Zawartość

W niedużym pudełeczku znajdziemy instrukcję oraz całą masę kart – to właśnie na nich opiera się Śledztwo. Jakościowo nie ma się absolutnie do czego przyczepić. W kwestii graficznej natomiast – zależy od gustu. Styl jest nieco minimalistyczny, ale w 100% spełnia swoją rolę. Jednak część moim współgraczy narzekała. A to na ponurą kolorystykę, a to na styl rysowania postaci. W praktyce podczas gry przestaniemy na to zwracać uwagę, jednak jeśli zależy nam mocno na warstwie wizualnej to lepiej kilka razy przyjrzeć się grafikom.

Śledztwo pudełko

Zasady (skrót)

Śledztwo oferuje nam wariant podstawowy i 2 rozszerzone. Jako że podstawą jest wartiant podstawowy to właśnie na nim się skupię.

Gra składa się z trzech faz. Pierwszą fazą zajmuje się Świadek. Dobiera on jedną Kartę Zbrodni, na której to widnieją pytania dotyczące przestępstwa. Na podstawie pytań oraz wyłożonych na stole Kart Śledztwa Świadek układa w tajemnicy historię zbrodni. Następnie pokazuję kartę śledczym.

Śledztwo zawartość

Druga faza to właściwa rozgrywka. Gracze zadają Świadkowi pytania, aby odkryć przebieg zbrodni.   Świadek jest osobą „wszechwiedzącą” na potrzebny rozgrywki. Jeżeli gracze zdecydują, że wiedzą już wystarczająco dużo to przechodzą do fazy trzeciej – finału. Dochodzi do porównania historii śledczych oraz świadka. Śledztwo można uznać za zakończone pomyślnie, jeśli wszystkie kluczowe elementy obu historii się pokrywają.

Co mnie grzeje – prostota i klimat

W Śledztwo może właściwie zagrać każdy. O ile przekroczył wymagany na pudełku wiek (15+) oczywiście. Zasady są banalnie proste, właściwie najwięcej trudności sprawia sprawne przedstawienie całej historii. Jeżeli mamy jednak zacięcie do tworzenia takich krótkich opowiadań to będziemy bawić się znakomicie. Któryś ze znajomych wspomniał, że Śledztwo przypomina nieco Czarne Historie – nie miałem okazji zagrać, więc nie mogę z całą pewnością stwierdzi, że to prawda. Jednak po przeczytaniu zasad widzę podobieństwa.

Śledztwo karty

Duże znaczenie ma też klimat i to, czy gracze wciągną się w rozgrywkę. Jak na stosunkowo lekką grę dedukcyjną atmosfera potrafi być naprawdę gęsta, a same zbrodnie – brutalne. Dlatego też wymóg  15+ jest uzasadniony.

Co mnie grzeje – dodatkowe warianty

Podstawowy wariant Śledztwa jest jak najbardziej satysfakcjonujący, jednak prawdziwą zabawą są dla mnie warianty zaawansowane. Pierwszy z nich polega na pewnym utrudnieniu poznania sprawy – świadek w ogóle nie ujawnia nam Karty Zbrodni. Bardzo fajny wariant, jednak widzę tu dwa problemy. Po pierwsze, znacznie wydłuża on rozgrywkę, ponieważ musimy zadać Świadkowi dużo więcej pytań. Po drugie, nie jest to dobry wariant dla graczy nieobeznanych ze Śledztwem. Zdecydowanie lepiej zrobić podejście do tego trybu jeśli już wiemy na jakie przestępstwa możemy trafić.

Śledztwo karty

Za to drugi wariant Śledztwa jest moim zdaniem zdecydowanie najciekawszy. Jest to wariant drużynowy, w którym rywalizujemy kto szybciej i sprawniej przeprowadzi śledztwo. Dopiero wtedy dla mnie Śledztwo tak naprawdę staje się grą, a nie zwykłą aktywnością.

Co mnie ziębi (troszkę) – problemy z losowością

Jeśli gra opiera się na kartach to prędzej czy później taki problem musi wystąpić. W Śledztwie losowość kart nie jest może bardzo irytująca (bo w końcu nimi nie gramy), jednak potrafi utrudnić nieco rozgrywkę. Czasami ułożenie historii będącej zarówno sensowną, jak i wymagającą do zgadnięcia jest bardzo trudne. Na szczęście takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko.

Skalowanie, regrywalność, czas trwania gry

W Śledztwo możemy grać już od dwóch osób (w wariancie podstawowym), jednak tak naprawdę dla mnie trzy to raczej minimum, a najciekawiej jest w piątkę. Możemy wtedy spokojnie podzielić się na dwie drużyny i grać w wariancie zaawansowanym lub mieć inne spostrzeżenia w wariancie podstawowym.

Śledztwo karty

Regrywalność, jak na taką małą grę, była dla mnie bardzo pozytywnym zaskoczeniem.  33 różne zbrodnie to więcej niż wystarczająco. Być może pozostałych kart mogłoby być więcej niż 13 każdego rodzaju, jednak i tak wydaje mi się, że Śledztwo wystarczy na długo.

Jedna historia zajmuje zwykle około 20-30 minut, wszystko zależy od wariantu i ludzi, z którymi gramy.

Podsumowanie

Do tej pory kojarzyłem wydawnictwo Edgard głównie z grami edukacyjnymi. Mieliśmy zresztą okazję kilka z nich przetestować. Tymczasem Śledztwo to wejście stricte w typową „tabletopową” rozgrywkę. Wejście bardzo udane należy dodać. Śledztwo to naprawdę dobra gra dedukcyjna, przy której można miło i konstruktywnie spędzić czas. Dodatkowymi plusami są też spora regrywalność tytułu oraz klimat. A to wszystko w naprawdę niskiej cenie. Od siebie Śledztwo bardzo mocno polecam!

Śledztwo zbrodnie

Dziękujemy wydawnictwu Edgard za przesłanie gry do recenzji!