WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Recenzja Honor 10 Lite

Od paru lat w segmencie telefonów do 1000 zł, na forach i portalach technologicznych poleca się produkty marki Honor – Honor 10 Lite jest kolejnym przykładem, że tani, nie musi oznaczać nijaki.

Producent znalazł swój segment, w którym dobrze się czuje i widzi potencjał na uświadamianie użytkowników, że nie trzeba flagowca, by mieć telefon, który się nie zacina i przede wszystkim działa jak należy. Dodatkowo zaskakuje ciekawymi rozwiązaniami, których nierzadko brak u konkurencji w tym segmencie cenowym.

Jak w starciu z rywalami wypada Honor 10 Lite?

Już na pierwszy rzut oka, Honor 10 Lite wygląda naprawdę nowocześnie – duży, jasny wyświetlacz o przekątnej 6,21 i rozdzielczości 2340×1080, podwójny aparat (24 Mpix i 13 Mpix), ledwie zauważalny notch, za którym normalnie nie przepadam i nie rozumiem trendu, ale w przypadku 10 Lite jest naprawdę minimalny i nie przeszkadza.

A co w środku?

Dodajmy do tego solidne podzespoły (Kirin 710, 3GB pamięci RAM i 64 GB na dane) i mamy na talerzu naprawdę pyszny posiłek dla osób, które nie chcą wydawać więcej niż 900 zł, a jednocześnie spróbować odrobiny luksusu. Czytnik linii papilarnych, podwójny slot na kartę SIM i pojemna bateria o pojemności 3400 mAh czynią ten telefon naprawdę elastycznym wyborem dla młodych i aktywnych osób, które nie chcą co chwilę szukać gniazdka, a jednocześnie cenią sobie bezpieczeństwo danych.

Do testów otrzymałem niebieski model, który urzekł mnie swoim hipnotyzującym tyłem. Telefon wygląda przyjemnie i wyróżnia się spośród ciemnych lub białych telefonów, które często dominują w tym segmencie cenowym. Co ciekawe, obudowa nie jest szklana, więc nawet po upadku, szansa na roztrzaskanie pięknego tyłu jest sporo mniejsza.

Aparat

Aparat ma na tyle zadowalającą optykę, że nawet w trudnych warunkach oświetleniowych da się sporo wyciągnąć z kiepskiego, na pierwszy rzut oka, ujęcia. Tryb nocny może nie jest tak widowiskowy jak we flagowcach, ale na potrzeby szybkiego zrobienia fotki – w pełni satysfakcjonujący. Poniżej sprawdzicie galerię przykładowych zdjęć.

Dodatkowym atutem jest tryb AI, który szybko identyfikuje obiekt na zdjęciu i odpowiednio podkręca barwy lub kontrast. Działa to zaskakująco dobrze i do końca testów miałem odpalony właśnie ten tryb. Puryści mogą asystenta wyłączyć, a później w miarę potrzeb modyfikować zdjęcia własnym oprogramowaniem.

Testy

Niestety mój model nie chciał zainstalować żadnego benchmarka [Antutu/Geekbench/3D mark]. Być może była to kwestia egzemplarza wysłanego do redakcji, który przeznaczony był na rynek brytyjski, dlatego tym razem nie mam dla Was zrzutów ekranu z wynikami testów. A szkoda, bo byłem bardzo ciekaw rezultatów.

Rozmiar

Pomimo dużego ekranu, Honor 10 Lite jest zaskakująco zwartą konstrukcją o wymiarach 154,8 x 73,6 x 8 mm. Rozmiar przekłada się również na wagę – 162 gramów to świetny wynik w tej kategorii cenowej, zwłaszcza patrząc na calarz wyświetlacza.

Dodatki

Z rzeczy „już nie tak oczywistych” – do dyspozycji mamy gniazdo słuchawkowe oraz port microUSB. Podłączone słuchawki działają jak antena, dlatego możemy rozkoszować się radiem FM. Dołączony slot na kartę microSD pozwala rozbudować pamięć do 512 GB.

Miłym dodatkiem jest dorzucanie do pudełka etui na telefon. Przezroczysta ochrona tylnej obudowy jest na tyle solidna, że korzystałem z niej do końca testów. Bardziej wymagający użytkownicy mogą ją potraktować jako rozwiązanie przejściowe, zanim zamówią coś lepszego.

A jak z wydajnością?

Nie oczekujmy demona prędkości – czasami podczas ładowania tweedów lub wgrywania elementów graficznych na stronach widać było wysiłek telefonu i lekkie ścinki, ale z samą obsługą systemu żadnych problemów nie stwierdziłem. Honor 10 Lite nada się także do mniej wymagających gier. Podsumowując wydajność jest na poziomie ceny. Jeśli chcemy większej wydajności, trzeba dołożyć parę stówek.

Po wypakowaniu dostajemy telefon z Androidem 9 Pie i nakładką EMUI 9.0.1, słyszałem narzekania kolegów, którzy mówili, że Honor sili się na upodobnienie do iOS, ale szczerze powiedziawszy, nie zauważyłem tego. Nakładka działa szybko, wygląda ładnie, nie przeszkadza w użytkowaniu telefonu – czego chcieć więcej?

Bateria

Bateria 3400 mAh spokojnie wystarcza na dwa dni użytkowania, a przy mocnym katowaniu grami i z ciągle włączonym wyświetlaczem, do ładowarki uśmiechniemy się po 8-9 godzinach. Dodajmy do tego możliwość szybkiego ładowania [w specyfikacji nie ma Quick Charge, jednak po 30 minutach miałem telefon naładowany do 50%, gotowy do przeżycia do późnego wieczora.

Podsumowanie

Honor 10 Lite można nazwać telefonem dla Kowalskiego. Dla ludu. To jeden z najlepszych tanich smartfonów, które można obecnie polecić i jeśli tylko widzicie go w dobrej cenie w ofercie operatora – nie zastanawiajcie się dwa razy.

Honor 10 Lite ma dobrą wydajność, przyzwoitą żywotność baterii, duży wyświetlacz i podwójną optykę aparatu z rewelacyjnym trybem AI. Za niecałe 900 zł, mogę go z czystym sercem polecić każdemu, kto, tak jak ja, z zasady, nie wydaje na telefon więcej niż 1000 zł, za to zmienia słuchawkę co 2-3 lata.