Prezentacja najnowszego projektu ASUSa na targach Computex 2018 odbiła się w sieci niemałym echem. ROG Phone, bo o nim mowa, sprawia wrażenie rewolucyjnego smartfona dla graczy, ale mógłby być jeszcze lepszy, gdyby producentowi udało się upakować dodatkowe 2 GB pamięci operacyjnej na pokład. Jesteście ciekawi odpowiedzi, dlaczego nie był w stanie tego osiągnąć? Odpowiedzi na to pytanie udziela ostatni Twitt prosto od specjalisty.

Mówisz „smartfon dla graczy” – myślisz Razer Phone i Black Shark od Xiaomi. ASUS doskonale o tym wie i rozumie również prawa marketingowe, dlatego chciał upakować do swojego ROG Phone aż 10 GB pamięci RAM. Niekoniecznie z powodu wydajności, ale zwyczajnego pobicia swojej konkurencji dokładnie 2 GB. Niestety nie było to możliwe z fizycznego powodu, bo w obudowie zwyczajnie zabrakło miejsca. Tak się bowiem składa, że w smartfonach układy pamięci operacyjnej umieszcza się najczęściej nie obok, a na procesorze. W przypadku ROG Phone ilość dostępnego miejsca była zwyczajnie za mała, co siłą rzeczy uniemożliwiło pobicie wyniku konkurencji. Jednak nie musimy się martwić o samą wydajność – 8 GB jest nadal wystarczającym pokładem pamięci operacyjnej dla smartfona.

ROG Phone i tak ma się czym pochwalić, bo mowa nie tylko o topowym CPU i GPU, ale również o dodatkach, jakie oferuje. W grę wchodzi przecież specyfikacja znana z dobrych laptopów! Oczywiście jest to okupione wyższym poborem energii, gorszą wydolnością cieplną oraz samym rozmiarem, ale są to szczegóły, na które można przymknąć oko. Zwłaszcza w momencie, kiedy zastosowana bateria i chłodzenie będzie w stanie okiełznać tego potwora.

Źródło: Wccftech

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej