WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Rynek energetyczny w USA ma nowego króla

W kwietniu, na terenie Stanów Zjednoczonych, więcej energii zostało wyprodukowanej z odnawialnych źródeł energii niż z węgla – wszystko to w rekordowo długim okresie.

Po raz pierwszy w historii, przez 47 dni z rzędu, energia odnawialna w postaci wody, wiatru i słońca, dostarczyła amerykańskiej sieci energetycznej więcej mocy niż elektrownie węglowe. Nowy rekord bije poprzedni, przekraczając łączną liczbę dni w 2019 roku, kiedy to odnawialne źródła energii królowały przez 38 dni.

Dennis Wamsted, analityk energetyczny, stwierdził, że elektrownie wiatrowe, wodne i ogniwa solarne wyprodukowały w Stanach Zjednoznych 58,7 terawatogodzin energii elektrycznej w porównaniu z 40,6 terawatogodzinami zapewnionymi przez węgiel.

Czytaj też: Popularność elektrycznych samochodów może wzrosnąć przez pandemię

Co ciekawe, różnica prawdopodobnie byłaby jeszcze większa, gdyby uwzględnić panele słoneczne wykorzystywane przez prywatne osoby. Eksperci dodają jednak, iż taki wynik w kwietniu nie powinien zaskakiwać. Jest już bowiem po zimie, ale przed latem, więc nie trzeba korzystać z ogrzewania ani klimatyzacji. Wiosna zapewnia też inne zalety: silny wiatr i duże ilości wody w rzekach umożliwiają sprawne działanie wykorzystujących je elektrowni.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News

Warto również zaznaczyć, że dziesięć lat temu przeciętna elektrownia węglowa generowała aż 67% swojej mocy. Obecnie wskaźnik ten wynosi 48%, co pokazuje, jak bardzo spadła wydajność tych zakładów. Co więcej, w ciągu najbliższych pięciu lat spodziewany jest spadek produkcji węgla do dwóch trzecich poziomu z 2014 roku. Przejście na odnawialne źródła energii jest obecnie obserwowane na całym świecie. Globalne zużycie energii elektrycznej z węgla spadło w zeszłym roku o 3%, co jest największym spadkiem w historii po prawie czterech dekadach. W Europie spadek ten był rekordowy i wyniósł 24%.