WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Test monitora Samsung C27RG50FQU

Test monitora Samsung C27RG50FQU

Jeszcze niedawno monitory 144 Hz były szczytem marzeń graczy. Teraz na rynku pojawia się coraz więcej konstrukcji oferujących 240 Hz odświeżenie. Jedną z nich jest Samsung C27RG50FQU.

Monitor otrzymałem w stosunkowo małym kartonie. Wraz z nim w środku znajduje się ładowarka, nóżka, kabel DisplayPort oraz instrukcja. Szkoda jednak, że nie ma kabla HDMI, który czasami może się przydać.

Samsung C27RG50FQU to monitor przeznaczony dla graczy. Nie ma on jednak wyjątkowego wyglądu. Na pewno plusem są boczne i górna ramka, które są bardzo cienkie. Dolna jest już znacznie grubsza, ale akurat to ma małe znaczenie. Monitorem steruje się poprzez specjalny joystick umieszczony zaraz pod logiem firmy. Jest to dosyć wygodne i nie powinno Wam sprawiać problemów.

Testowany monitor ma wielkość 27 cali. Jest on zakrzywiony, a promień krzywizny wynosi 1500 R. Dokładne wymiary monitora wraz z podstawką to 616,6 x 472,3 x 250,5 mm, a waży on 4,6 kg.

Wszelkie złącza znajdują się z tyłu. Do dyspozycji mamy jedno złącze DisplayPort 1.2, dwa HDMI 2.0, wejście serwisowe oraz wejście na słuchawki. Jest tam także umieszczone wejście na zasilacz. Trochę niżej znajdziecie blokadę Kensington Lock.

Zawodzi za to dołączona nóżka. Umożliwia ona regulację pochylenia tylko w zakresie -2° do +15°. Jest to zdecydowanie zbyt mało, aby monitor dostosować do siebie. Na szczęście nie zabrakło zgodności z VESA 75 x 75, więc można to zmienić dokupując odpowiedni uchwyt.

Parametry Samsung C27RG50FQU

Monitor pracuje z rozdzielczością 1920 x 1080 px. Zastosowany panel to VA o proporcjach 16:9. Samsung C27RG50FQU oferuje jasność równą 300 cd/m^2 oraz kontrast dynamiczny 3000:1. Czas reakcji wynosi 4 ms. Producent deklaruje kąty widzenia w pionie i poziomie równe 178° oraz 72% pokrycie kolorów NTSC 1976. Najważniejsza jest jednak częstotliwość odświeżania – ta jest równa 240 Hz. Monitor powinien więc świetnie sprawdzać się w dynamicznych grach. Samsung deklaruje maksymalny pobór mocy równy 48 W. Warto też pamiętać, że monitor nie ma wbudowanych głośników.

Samsung C27RG50FQU jest też kompatybilny z G-Sync. Dzięki temu wszelkie zacinania czy opóźnienia obrazu powinny zostać wyeliminowane. Warto też wspomnieć o opcji Eye Saver czy Flicker Free. Dzięki tej pierwszej ograniczone jest niebieskie światło a druga eliminuje migotania ekranu. Obie technologie pozwalają znacznie zmniejszyć zmęczenie wzroku podczas długich rozgrywek.

Ustawienia Samsung C27RG50FQU

Poruszanie się po menu jest bardzo proste. Także wszystkie opcje są łatwo dostępne i szybko można je zmienić. Monitor udostępnia predefiniowane ustawienia obrazu dostosowane pod gry FPS, RTS, RPG itp. Można więc szybko zmienić ustawienia w zależności od aktualnego ogrywanego tytułu. Samsung C27RG50FQU umożliwia zmianę gammy, ale do wyboru jest tylko Mode 1, Mode 2 itp. Podobnie z kolorami – nie ma konkretnych do wyboru tylko Normal, Warm 1, Warm 2, Cool 1, Cool 2 itp. Szkoda, że producent nie zdecydował się na doprecyzowanie tej kwestii.

Platforma testowa
Procesor
Intel Core i7-8700K @ 4,9 GHz
Chłodzenie
Fractal Design Celsius S24
Pasta
Noctua NT-H1
Płyta główna
Asus ROG Strix Z390-E Gaming
Karta graficzna
Gigabyte GeForce RTX 2060 SUPER Gaming OC 8G
Pamięć RAM
Kingston Predator 4x 8 GB 3000 MHz
Dysk
AORUS NVMe Gen4 SSD 1 TB
Dysk
Samsung 970 Evo NVMe 1 TB
Zasilacz
FSP Aurum PT 1000W
Obudowa
SilentiumPC Signum SG7V TG

Testy Samsung C27RG50FQU

Testy wykonałem przy wykorzystaniu kalibratora Spyder 5 Elite przy domyślnych ustawieniach monitora (po ich zresetowaniu). Opis, co oznaczają konkretne wykresy i wyniki, znajdziecie pod tym linkiem.

Pokrycie kolorów wynosi 95% sRGB, 76% AdobeRGB, 79% P3 i 76% NTSC. Wynik jest więc większy od deklaracji producenta – jest nieźle. Zmierzona Gamma wynosi 2,1. Jednakże Samsung C27RG50FQU ma do wyboru jeszcze inne opcje. Idealną gammę równą 2,2 uzyskałem przy ustawieniu Mode 2. Przy Mode 3 gamma wynosiła 2,4.

Uzyskany kontrast wynosi 1400:1. Jest to znacznie mniej od deklarowanego, ale wynik nadal jest świetny. Jest to jeden z lepszych kontrastów z jakimi do tej pory miałem do czynienia. Punkt bieli wynosi 5900 K, jednakże to także można zmieniać w opcjach. Przy wybraniu Warm 1 punkt bieli wynosi 5000 K, przy Warm 2 4200 K, przy Cool 1 7600 K i przy Cool 2 8600 K. Nie ma więc niestety idealnego punktu bieli.

Nierównomierność kolorów jest całkiem niezła. Maksymalna różnica to 2,3 więc jest dobrze. Trochę gorzej jest z podświetleniem, gdzie w lewym dolnym rogu jest różnica nawet 16% – może to już przeszkadzać. Odwzorowanie kolorów jest dobre. Średnia Delta-E wynosi 1,83, więc jest całkiem nieźle jak na gamingowy monitor. Kąty widzenia są bez zarzutów – nawet pod bardzo mocnym kątem obraz jest bez zmian.

Oczywiście największą zaletą Samsung C27RG50FQU jest 240 Hz odświeżanie. Robi ono różnicę w grach i jest to kwestia zdecydowanie warta Waszych pieniędzy. Obraz jest znacznie ostrzejszy nawet w testach szybkiego przesuwania tekstu w dół. Jest on także wolny od wszelkich artefaktów, które mogą występować w konstrukcjach z mniejszym odświeżaniem przy znacznie większych fpsach. W połączeniu z G-Sync wrażenia z gier są naprawdę świetne. Widoczna jest różnica w stosunku do 144 Hz, choć nie jest ona aż tak duża jak przeskok pomiędzy 60 Hz a 144 Hz. Żeby jednak w pełni wykorzystać monitor pamiętajcie o jego podłączeniu przez kabel DisplayPort.

Miejcie też na uwadze, że żeby poczuć różnicę to musicie wyciągać w grach te ponad 200 fps. W tytułach typu CS:GO czy LoL nie powinno być problemów, ale raczej w nowszych grach AAA nie ma na to szans. Monitor świetnie sprawdzi się więc głównie w grach esportowych, gdzie rzeczywiście przy mocnym sprzęcie można wykorzystać przewagę odświeżania 240 Hz.

Podsumowanie testu Samsung C27RG50FQU

Samsung C27RG50FQU kosztuje ok. 1400 zł. Uważam, że w tej cenie jest to bardzo dobra propozycja. Jest to dobrze wykonana konstrukcja, która ma 3 bardzo cienkie ramki oraz oferuje proste sterowanie po menu. Wszystko opcje są łatwo dostępne, więc z tym nie ma problemów. W testach monitor wypadł dobrze. Pokrycie kolorów jest minimalnie większe od deklarowanego, gammę można ustawić idealnie a kontrast jest bardzo dobry. Minusem jest z pewnością niejednorodność podświetlenia oraz punkt bieli, który odstaje na wszystkich ustawieniach mocno od idealnego. Za to Samsung C27RG50FQU oferuje zgodność z G-Sync oraz 240 Hz odświeżanie, które może okazać się niezastąpione przy mocnym sprzęcie w grach esportowych. Może ono dać Wam lekką przewagę, która czasami może zdecydować o przegranej lub zwycięstwie. Muszę się jednak przyczepić jeszcze do nóżki, która praktycznie nie oferuje dostosowania monitora do siebie. Warto więc do niego rozważyć zakup uchwytu – monitor jest zgodny z VESA 75 x 75.

Ogólnie rzecz biorąc Samsung C27RG50FQU to bardzo dobra propozycja dla graczy i z pewnością jest ona warta swojej ceny. 240 Hz w grach esportowych może dać Wam przewagę, więc jeśli gracie głównie w takie tytuły to zdecydowanie powinniście zastanowić się nad taką konstrukcją.

Zdjęcia wykonałem za pomocą smartfona Oppo Reno 2.