WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Siły Powietrze USA wskrzesiły bombowiec B-52H po 11 latach

Amerykańskie Siły Powietrzne postanowiły ponownie wprowadzić do służby czynnej bombowiec B-52H, który przeszedł na emeryturę jedenaście lat temu. Bombowiec okrzyknięty pseudonimem Wise Guy został ostatnio wywieziony z magazynu w Arizonie, gdzie został odnowiony i wrócił do służby w Barksdale w stanie Luizjana. Teraz spędzi kolejne dwie lub trzy dekady w czynnym hangarze, a nie na „złomowisku”. 

Czytaj też: NASA chce szybciej wrócić na Księżyc więc prosi o zastrzyk gotówki

Wise Guy, czyli jeden z bombowców B-52H, został wycofany ze służby w 2008 roku i w tym samym roku wysłano go do 309. Grupy ds. Konserwacji i Regeneracji Lotnictwa w bazie lotniczej Davis-Monathan w Arizonie. Obiekt, znany jako „Boneyard”, jest domem dla ponad 4000 samolotów wojskowych w różnych stanach. Gorące i suche powietrze południowo-zachodniej pustyni zapobiega rozwojowi rdzy i nie sprawia innych problemów korozyjnych. Niektóre samoloty trafiają tam w celu szybkiego przywrócenia, podczas gdy inne są pozostawione tam w kawałkach, pełniąc rolę istnych dawców dla aktywnych samolotów.

Teraz Wise Guy zastąpi B-52H, który rozbił się i spalił w 2015 roku, co zwiększy flotę B-52 do pożądanej liczby 76 egzemplarzy. Prawdopodobnie będzie działał w roli nuklearnej maszyny zagłady, przez obecność na pokładzie rakiety uzbrojonej w głowicę termonuklearną W80-1. Ta ma zmienną siłę wybuchową, która waha się od 5 do 150 kiloton.

Zanim jednak wyruszy w pierwszą misję, będzie musiał zostać odnowiony pod kątem konfiguracji i stanie się przy tym drugim B-52H, który po burzliwej przeszłości został odnowiony w podobny sposób. Zachowa zapewne wcześniejsze graffiti, które uwieczniają jedną z ostatnich załóg.

Czytaj też: Nowa technologia wskazuje żołnierzom lokalizację wrogiego strzelca

Źródło: Popular Mechanics