WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Naukowcy sklonowali wymierające zwierzę na podstawie DNA sprzed wielu lat

Naukowcy sklonowali wymierające zwierzę na podstawie DNA sprzed wielu lat

Ostatnia potwierdzona obserwacja konia Przewalskiego na wolności miała miejsce w 1969 roku. Na całym świecie pozostało ich ok. dwóch tysięcy.

Starając się zwiększyć różnorodność genetyczną tych zwierząt, naukowcy wykorzystali zamrożone 40-letnie komórki DNA do stworzenia Kurta, pierwszego klona konia Przewalskiego.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News

Czytaj też: Polska firma zrewolucjonizuje badania genetyczne? Pomoże w tym aplikacja mobilna
Czytaj też: Amerykanie wypuszczą genetycznie zmodyfikowane komary. Pojawiły się głosy sprzeciwu
Czytaj też: Genetyczna „nieśmiertelność” jest możliwa? Oto ustalenia w tej sprawie

Narodziny Kurta były wynikiem współpracy pomiędzy zakładem Timber Creek, zoo w San Diego oraz firmą Revive & Restore, która wykorzystuje badania genetyczne do ochrony i odnowy zagrożonych lub wymarłych gatunków. Kurt jest krępy i wygląda bardziej jak osioł niż koń. Tak samo jak inne konie Przewalskiego, osobnik ten powinien osiągnąć od 200 do 350 kilogramów. Jego wysokość w kłębie nie powinna przekroczyć 1,5 metra.

Konie Przewalskiego są krytycznie zagrożone – klonowanie może pomóc w przetrwaniu gatunku

Jedyne w swoim rodzaju źrebię rozwijało się w matce po tym, jak został w niej zaszczepiony na podstawie DNA zamrożonego kriogenicznie 40 lat temu. Naukowcy mają nadzieję, że kiedy Kurt dorośnie, uzyska dojrzałość płciową i będzie w stanie posiadać własne potomstwo.

Czytaj też: Kto jest bliższy genetycznie: ludzie, neandertalczycy czy niedźwiedzie brunatne i polarne?
Czytaj też: Ostatnie żyjące mamuty posiadały szereg wad genetycznych
Czytaj też: Naukowiec odpowiedzialny za genetyczną modyfikację dzieci z wyrokiem