Jason Woods rozpoczął swoją przygodę z konstrukcją niedrogiego i łatwego w transporcie osobistego skutera wodnego w 2004 roku. Na pokład modelu Kymera zaprosił nas dopiero po siedmiu latach, aby w 2012 roku zrobić z niego elektryczną zabawkę i rok później wystartować z nim na Kickstarterze. Jak możecie się spodziewać, pomysł wypalił, a teraz Jason zaprezentował nową wersję – Kymera K-X2.

Czytaj też: Seaflyer to podwodny skuter

Jednak Kymera K-X2 to nie tylko jakaś tam nadchodząca aktualizacja oferty produktów Kymera, a jeden z produktów, który przypomniał o niej zaraz obok dostępnego już kajaka i nowej elektrycznej deski. O doświadczenie producenta możemy być więc spokojni, nawet pomimo tego, że ten osobisty skuter wodny jest dosyć… nietypowy, będąc jednocześnie „szybszym i lżejszym, niż jakikolwiek konkurencyjny produkt”.

Pełna specyfikacja nie została ujawniona, ale wiemy, że moc rzędu 10 kW pozwoli K-X2 na rozpędzenie się nawet do prędkości 56 km/h. Zabawa na jego pokładzie potrwa z kolei około godziny, choć nic nie stanie na przeszkodzie, żeby po prostu szybko podmienić wymienialną baterię, która jest swoją drogą kompatybilna ze wszystkimi innymi produktami Kymera.

Warto też wspomnieć, że K-X2 mierzy 213 x 101 x 66 centymetrów i waży 32 kilogramów, a w razie potrzeby może zostać rozłożony na dwie części w celu ułatwienia transportu. Zamówienia na niego już wystartowały, a każdy chętny musi uzbroić się w cierpliwość do maksymalnie I kwartału 2020 roku i kwotę w wysokości 5995$. Po premierze detalicznej cena wzrośnie jednak do 6495 dolców.

Czytaj też: Wheeebo – elektryczny spodek od Yanmar zapowiedziany

Źródło: New Atlas, Kymera

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!