Reklama

Smok morski. Tak nazwano gigantyczne zwierzę, którego szczątki znaleziono w Wielkiej Brytanii

Joe Davis, pracownik rezerwatu ochrony przyrody w Wielkiej Brytanii, natrafił na szczątki 10-metrowego zwierzęcia. Początkowo sądził, że ma do czynienia z pozostałościami… dinozaura.

Cała historia rozegrała się w lutym ubiegłego roku, kiedy to Davis zauważył dziwny obiekt wystający z błota. Bliższe oględziny wykazały, że w pobliżu znajdują się również fragmenty szczęk. Kiedy na miejscu znaleźli się specjaliści, to okazało się, że właścicielem szczątków było coś, co określono mianem smoka morskiego. Ten 10-metrowy ichtiozaur zamieszkiwał Ziemię około 180 milionów lat temu.

Czytaj też: Ta skamielina zawiera jednego z najstarszych ciężarnych ichtiozaurów

Te stałocieplne drapieżniki były zaskakująco podobne do współczesnych delfinów. Były jednak od nich znacznie większe, ponieważ osiągały nawet 25-metrów długości. Po raz pierwszy pojawiły się około 250 milionów lat temu, a ich wyginięcie nastąpiło przed mniej więcej 90 milionami lat. W tym przypadku pojawiły się natomiast głosy, że znalezisko jest jednym z największych w historii brytyjskiej paleontologii.

Smok morski, jak go nazwali badacze, okazał się ichtiozaurem sprzed 180 milionów lat

Hrabstwo Rutland, na terenie którego odkryto szczątki, znajduje się około 50 kilometrów od wybrzeża, ale 180 milionów lat temu poziom mórz i oceanów był wyższy niż ma to miejsce obecnie. W efekcie wspomniany obszar znajdował się wtedy pod wodą. Miliony lat później, kiedy poziom wody się obniżył, paleontolodzy natrafili na sporych rozmiarów blok gliny zawierający głowę ichtiozaura. Po wykopaniu, szczątki zostały pokryte gipsem i umieszczone na drewnianych szynach. Istnieje szansa, że pozostaną one na terenie lokalnego rezerwatu, gdzie mogłyby być niemałą atrakcją turystyczną.