Wyobraźcie sobie, że gracie w koszykówkę, ale „na kodach” i to nie w w jakiejś grze wideo, a w prawdziwym życiu. Tak właśnie poczulibyście się, gdyby na boisku postawiono ten kosz.
Serwis Popular Mechanics przyjrzał się niejakiemu Shanowi Wightonowi, inżynierowi z Raleigh w Północnej Karolinie, który sprawił, że nawet początkujący uzyskałby prawie 100% trafień do kosza. Zaprojektował bowiem i stworzył własną tablicę do koszykówki, która za każdym razem odbija piłkę idealnie tak, aby znalazła się w obręczy.
Po raz pierwszy wpadł na ten pomysł około roku temu podczas hakatonu, w którym inżynierowie mogli zbudować prawie wszystko, co chcieliby. Ostatecznie projekt na tablicę sprowadził się do czegoś o kształcie anteny satelitarnej, która wymagała sporo matematycznej pracy oraz wielu prób i błędów.
Finalnie powstała tablica zapewnia, że każdy celny rzut w nią zaowocuje trafieniem do obręczy, ale nie w momencie, kiedy ten przebiega pod ostrym kątem z boku. Wtedy do gry wchodzi fizyka i sprawia, że piłka odbija się zbyt mocno i odbija się od celu.
Czytaj też: Tani czujnik dwutlenku węgla pomoże obniżyć zużycie energii
Aby wcielić swój projekt w życie, inżynier użył obrabiarki CNC do wycięcia tablicy i już pracuje nad drugim wariantem, który wyeliminuje wspomniany błąd i powstanie z włókna szklanego.