Star Wars Jedi jako metroidvania może być ciekawą produkcją. Wszystko lepsze od „liniowej” rozgrywki z E3.

Electronic Arts wraz z Respawn Entertainment zrobili na E3 coś strasznego. Pokazali nową grę dla pojedynczego gracza, która zamiast rozkochać w sobie fanów od pierwszego wejrzenia – sprawiała bardziej, że analizowana oni co w grze nie przypomina Uncharted. Wiele osób już wtedy skreśliło grę ze swojej listy zakupowej.

Czytaj też: Wątki miłosne w Cyberpunk 2077 będą ważną częścią gry

Tylko kilka redakcji miało okazję dowiedzieć się od twórców, że tak naprawdę to, na co patrzymy jest pociętym nagraniem z gry, której gatunkowo najbliżej do metroidvanii. A to zmienia dużo! Bo oprócz tego, że etapy, po których się poruszamy są bardziej rozbudowane i zawierają ukryte drogi, to jeszcze dochodzi to, że eksplorację możemy prowadzić na dowolnie wybranej przez nas planecie.

Podczas EA Play niektórzy mieli okazję zobaczyć pokaz rozgrywki, który przedstawiał niepocięty gameplay. W końcu udostępniono go w sieci i teraz każdy może się przekonać jak naprawdę prezentuje się Star Wars Jedi: Upadły Zakon.

Może jest już trochę lepiej, ale… Rozgrywka dalej wygląda drętwo. Animacje są po prostu brzydkie, a walka zdaje się być niesatysfakcjonująca. Stig Asmussen z Respawn zapewnia jednak, że to co widzimy jest odpowiednio wyważonym poziomem trudności starć, a całość inspiruje się takimi tytułami jak Metroid, Castlevania oraz seria Souls.

Czytaj też: Diablo 4 obejrzeli podobno europejscy pracownicy Blizzarda

Źródło: wccftech.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej