Stream BioWare odwołany. Studio tłumaczy się tym, że mają problem z kablem od internetu.

Do tego właśnie prowadzi taka polityka firmy. BioWare po wydaniu Anthem nie może się otrząsnąć z krytyki, która na nich spadła, a całość dopełniły artykuły dotyczący warunków pracy. Gracze wypowiadają się o produkcji bardzo źle, a firma zdaje się nie mieć pomysłu na rozwiązanie problemów, co chwilę tworząc nowe.

Czytaj też: Shao Kahn macha młotem i włócznią w nowym materiale z Mortal Kombat 11

Wczoraj miał odbyć się stream dotyczący przyszłości gry. Deweloperzy mieli rozmawiać o kolejnych nowościach w tej produkcji, ale… według tego co podał community manager Anthem – ktoś przeciął twórcom kabel od Internetu.

Zapewne w normalnej sytuacji każdy by uwierzył deweloperem. Społeczność jest jednak już tak podejrzliwa, że zaczęto tworzyć masę teorii. Czyżby BioWare nie zdążyło przygotować tego co miało? A może to, co chcieli pokazać jest tak słabe, że postanowili dać sobie więcej czasu? Pytań jest wiele, a odpowiedź od BioWare jest bardzo ciężko otrzymać.

Gracze podają, że od kilku dni kontakt z firmą jest znacznie utrudniony. Autorzy gry jakby przestali korzystać z mediów społecznościowych i rzadko kiedy pojawiają się w sieci. Specjalne unikają rozmawiania czy mają zakaz? Niezbyt dobrze wygląda cała ta sytuacja również dlatego, że ktoś podobno zadzwonił do budynku, w którym znajduje się biuro BioWare i dowiedział się, że Internet działa bez problemów. Oczywiście to tylko wpis w sieci i pewności, że tak rzeczywiście było nie mamy. Z drugiej strony – jest już tyle uwag co do pracy BioWare, a firma… milczy.

Czytaj też: Cena PlayStation 5 ma odpowiadać możliwości konsoli

Źródło: kotaku.com

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!