Z najnowszych badań wynika, że „syberyjski jednorożec” przetrwał wystarczająco długo, aby żyć u boku naszych najwcześniejszych przodków. 

Ludzie widzieli prawdziwe jednorożce. Taka jest konkluzja Narodowego Muzeum Historii Zjednoczonego Królestwa w Londynie, które określiło, że ​​Elasmotherium sibiricum, gatunek znany jako „jednorożec syberyjski”, koegzystował z ludźmi.

Badanie wspomnianej instytucji wykazało, że Elasmotherium przetrwał znacznie dłużej, niż wcześniej sądzili naukowcy. Panowało powszechne przekonanie, że zwierzę, które ważyło do 3,5 tony wyginęło 200 000 do 100 000 lat temu. Jednak nowe datowanie radiowęglowe pokazuje, że Elasmotherium przetrwał do co najmniej 39 000 lat temu. Prawdopodobnie zamieszkiwał naszą planetę nawet 35 000 lat temu.

Syberyjski jednorożec należał do tak zwanej megafauny plejstoceńskiej, czyli gigantycznych zwierząt, które pojawiły się po dinozaurach. Obejmowała ona wełniste mamuty, tygrysy szablastozębne i wiele stworzeń, które przemierzały Ziemię obok ludzi. Trwało to aż do momentu, w którym nastąpiło wielkie wyginięcie prawdopodobnie związane z naturalną zmianą klimatu.

Dalsze badania wykazały, że jednorożec posiada pewne podobieństwo do swoich współczesnych krewnych. Badając zęby Elasmotherium, naukowcy byli w stanie porównać znalezione tam izotopy węgla i azotu z różnymi gatunkami roślin. Byli w stanie potwierdzić, że syberyjskie zwierzę pasło się na twardych, suchych trawach – podobnie jak nosorożce. Naukowcy twierdzą, że wzrost liczby ludzi prawdopodobnie nie doprowadził do wyginięcia tych zwierząt. Wręcz przeciwnie, bardziej prawdopodobnym źródłem była raczej specjalistyczna dieta, zaburzona przez zmiany klimatu.

[Źródło: popularmechanics.com; grafika: W. S. VAN DER MERWE]

Czytaj też: Niedawno odkryte greckie miasto może być związane z wojną trojańską

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!