WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Naukowiec z Harvardu sądzi, że sygnał pochodzący z FRB może być dziełem kosmitów

FRB od pierwszego ich wykrycia spędzają astronomom sen z oczu. Szczególnie ciekawy przypadek takiego sygnału stanowi niedawno wykryty FRB, który powtarza się z zadziwiającą regularnością.

W całej sprawie wypowiedział się również Abraham Loeb z Harvardu. Jego zdaniem najbardziej prawdopodobnym wytłumaczeniem co do natury namierzonego sygnału jest obecność niezwykle potężnych pulsarów, czyli obracających się gwiazd neutronowych. Jednocześnie Loeb stwierdził, że natura FRB jest na tyle słabo zbadana, że również dobrze ich występowanie możemy powiązać z obecnością pozaziemskich cywilizacji.

Szczególnie interesujący w tej sprawie jest fakt, że dotychczas wykrywane FRB pochodziły z obszaru Drogi Mlecznej bądź sąsiednich galaktyk. Źródło tego nowego jest jednak znacznie bardziej oddalone. Loeb uważa, że sygnał mógłby pochodzić z wiązki światła generowanej przez obcych w celu napędzania swoich statków. Skąd taka teoria? M.in. stąd, że naukowcy na Ziemi zaproponowali stworzenie podobnego pojazdu, a jednym z pomysłodawców był wlaśnie Loeb.

Jednocześnie naukowiec wyklucza, że FRB miałby stanowić zakodowaną wiadomość, bowiem regularność sygnałów we Wszechświecie nie jest niczym niespotykanym (spotyka się ją m.in. w przypadku układów podwójnych gwiazd). Poza tym, nadawanie sygnału z ogromnej odległości również wydaje się pozbawione sensu, gdyż odpowiedź na taki komunikat zajęłaby kolejne miliony lat.