AMD w ostatnich miesiącach wykreowało naprawdę solidną ofertę mobilnych procesorów centralnych oraz APU i choć wielu producentów zdaje się ufać coraz bardziej w nowe Ryzeny, to np. komputery desktopowe i laptopy MSI nadal polegają wyłącznie na Intelu. Powód takiego zachowania wytłumaczył szef firmy.

Wypowiedź Charlesa Chianga w tej kwestii można podzielić na trzy główne argumenty. Pierwszym z nich i jednocześnie największym jest sam fakt, że MSI to stosunkowo mała firma, która nie może sobie pozwolić na eksperymentami z różnymi platformami. Nie ma na to zarówno środków, jak i zasobów, ponieważ każdy produkt jest bardzo zoptymalizowany, a wprowadzenie do tego procesu produktów AMD tylko skomplikowałoby sprawę.

Wspomniał też o przeszłych współpracach z Czerwonymi, które raczej nie należały do tych najlepszych. Chodziło nie tylko o wątpliwą wydajność produktów, ale też problemy ze sterownikami. Z kolei wierzchołkiem góry lodowej jest sama współpraca z Intelem, która została przypieczętowana wsparciem, jakie MSI otrzymało podczas braków w magazynach. Powołał się tutaj nawet na honor marki, której zwyczajnie nie wypada iść do konkurencji.

Pozostała część wywiadu dotyczy dalszych problemów z dostępnością procesorów Intela, co dobija się na sprzedaży płyt głównych MSI. Na całe szczęście sytuacja poprawia się z tygodnia na tydzień, ale i tak potrwa do końca bieżącego roku. W kwestii AMD jest jednak tradycyjnie – firma nadal potrzebuje lat na wypracowanie sobie renomy z dawnych lat.

Czytaj też:

Źródło: Tom’s Hardware

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!