WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Ta zautomatyzowana prognoza przewiduje erupcje wulkanu Etna

System śledzi fale infradźwięków, aby określić, kiedy nastąpi erupcja. Następnie, w razie konieczności, ostrzega rząd włoski.

Dym wypełnił kabinę, gdy Boeing 747 poszybował w stronę pokrytych śniegiem gór na południowej Alasce. Wszystkie cztery silniki zostały wyłączone, a pilotom zabrało osiem długich minut odzyskanie kontroli nad samolotem. Nikt na pokładzie nie został ranny. Wszyscy mieli jednak bardzo bliskie doświadczenie z wybuchem wulkanu. Samolot przeleciał przez chmurę wulkanicznego pyłu. Incydenty, takie jak ten z 1989 r. pokazują, dlaczego geolodzy od dawna dążyli do prognozowania erupcji wulkanów.

Maurizio Ripepe, geofizyk z Uniwersytetu Florenckiego i jego koledzy stworzyli pierwszy na świecie zautomatyzowany system wczesnego ostrzegania przed erupcjami. Pomysł opiera się na tym, że wulkany są hałaśliwe. Ich wybuchy mogą brzmieć jak silnik odrzutowy, ale wytwarzają również fale infradźwiękowe o niskiej częstotliwości, których ludzie nie słyszą. W przeciwieństwie do fal sejsmicznych fale infradźwiękowe mogą przemierzać tysiące kilometrów, pozwalając naukowcom na wykrycie erupcji wulkanicznych z daleka. Kiedy Krakatoa wybuchła w Indonezji w 1883 roku, sygnał infradźwiękowy dwukrotnie okrążył kulę ziemską.

Badacze stworzyli system wczesnego ostrzegania na początku 2010 r. Sprawdzili jego wydajność podczas 59 erupcji w ciągu następnych ośmiu lat. Algorytm analizujący sygnały infradźwiękowe z powodzeniem przewidział 57 z tych zdarzeń i wysłał wiadomości do naukowców na godzinę przed wystąpieniem erupcji. Testy zakończyły się tak dużym sukcesem, że w 2015 r. naukowcy zaprogramowali go do wysyłania automatycznych powiadomień i wiadomości do miejscowych władz.

Ripepe i jego koledzy zaczynają testować swoje rozwiązanie na Islandii. Współpracując z islandzkim biurem meteorologicznym w Reykjaviku, naukowcy zainstalowali pięć czujników na całej wyspie, aby monitorować fale infradźwiękowe z wielu wulkanów. Wśród nich jest niesławny Eyjafjallajökull, którego ostatnia erupcja, w 2010 r., wstrzymała ruch lotniczy w północno-zachodniej Europie na kilka tygodni.

[Źródło: nature.com; grafika: Focus]

Czytaj też: Czy klęska Napoleona pod Waterloo była spowodowana przez wulkan?