WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Moto

Tesla stworzyła Model 3 i Model X z myślą o efektywności, ale oba radzą sobie na torze

Chociaż Modele Tesli często trafiają na tor, to mamy wrażenie, że w tym przypadku “co za dużo”, to niekoniecznie niezdrowo. Tym razem o Modelu 3 i X.

Wiele nowych pojazdów elektrycznych oferuje pożądaną równowagę efektywności pod kątem możliwości oraz zasięgu i zwyczajnej wydajności, która pokazuje pazur zwłaszcza na światłach. Nie jest to jednak częste w przypadku samochodów z silnikami spalinowymi. Tam zwykle wysoka wydajność idzie w parze z niebywałym apetytem na paliwo.

Wystarczy jednak dodać baterie, lekki silnik elektryczny i zaczyna się to zmieniać. Pojazdy hybrydowe mogą osiągać dobre wyniki i oferować lepszą wydajność niż tradycyjne samochody. Jest to jeszcze bardziej prawdziwe w przypadku hybryd typu plug-in, choć nic nie może przewyższyć samochodu w pełni elektrycznego, biorąc pod uwagę połączenie zabawy i oszczędności.

Kanał TFLnow stara się udowodnić tę teorię, zabierając kilka elektrycznych samochodów na tor. Zadaje jednocześnie pytanie, czy EV są szybkie na torze i jednocześnie są całkiem wydajne?

W teście nie wzięły udziały tylko cacka Tesli. Pomimo Modelu 3 Performance i Modelu X wziął w nim udział Volkwagen e-Golf, Kia Niro EV i Nissan LEAF drugiej generacji. Ze względów praktycznych można śmiało powiedzieć, że wszystkie te samochody oferują solidne wyniki, ale już na filmie widać, kto tutaj rządzi.

Model 3 Performance i Model X są zdecydowanie bardziej wyrafinowane, znacznie szybsze i lepsze w prowadzeniu. Podczas gdy wydajność Modelu 3 przejawia się tym, że jest szybszy na torze, Model X zyskuje uznanie za wyjątkową kontrolę trakcji i stabilność.

ŹRÓDŁO: Insideevs