Tesla swoją przygodę z ubezpieczeniami rozpoczęła w 2016 roku, kiedy to na terenie Australii oraz Hongkongu oferowała tego typu ofertę dla swoich klientów przy współpracy z lokalnymi firmami ubezpieczeniowymi. Trzy lata zajęło jej bowiem zbieranie informacji po to, aby ruszyć z własną niezależną usługą ubezpieczeniową swoich samochodów.

Czytaj też: Ten człowiek robi z roadsterami Tesli to, czego firma nie jest w stanie

Jako że Tesla wtoczyła się już oficjalnie na nasz rynek, warto interesować się jej poczynaniami na świecie. Obecnie może i w grę wchodzi wyłącznie rynek w Kalifornii, ale lepsze to, niż nic. W ramach swojej usługi ubezpieczeniowej gwarantuje podobno przynajmniej 20% niższe stawki na swoje samochody, choć w grę mogą wejść nawet te rzędu 30%. Dla właścicieli modeli Tesli, to cholernie ważne, bo ceny roczne ubezpieczenia wahają się od 1000 do nawet 3000 dolarów według źródła.

Tesla zaczęła oferować ubezpieczenie dla klientów

Tesla w ramach swojego programu będzie ponadto oferować nie tylko niskie ceny, ale to, co najważniejsze, a więc kompleksową pomoc i słuszną wycenę. Argumentuje to zresztą tym, że kto inny może znać ich samochody lepiej od nich samych? Właściciele Model 3, Model S, Model X oraz Roadster z Kalifornii mogą już zainteresować się ta ofertą tutaj. Tesla zaznacza przy tym, że plany na przyszłość z ich własnym programem ubezpieczeniowym dotyczą raczej dodatku w postaci oferty dla tych, którzy używają Tesli w ramach aplikacji pokroju Ubera.

Czytaj też: Hybrydowy hipersamochód Lamborghini na pierwszym teaserze

Źródło: Digital Trends

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej