Wielokrotnie na różnych forach słyszałem opinie, że fotele gamingowe o konstrukcji kubełkowej nie są zbyt dobre i lepiej zainwestować w całkowicie inną konstrukcję. W celu sprawdzenia tego udało mi się ściągnąć do testów fotel ergonomiczny Diablo V-Dynamic. Czy rzeczywiście jest on znacznie wygodniejszy od foteli typowo dla graczy?

Diablo V-Dynamic otrzymałem w ogromnym pudełku. Nie ma co się jednak dziwić – większość fotela jest już fabrycznie złożona. Musicie tak naprawdę tylko złożyć kółka i włożyć na całość resztę fotela – gotowe. Zajmuje to może 10 minut, ale ostrzegam, że główną część jest bardzo ciężka. Jeśli macie mniej siły to warto poprosić kogoś o pomoc. Gwarancja wynosi 2 lata, ale macie aż 365 dni na zwrot fotela, jeśli Wam coś nie podpasuje albo traficie na felerną sztukę.

Wygląd i wykonanie Diablo V-Dynamic

Propozycja od Diablo wygląda znakomicie. Do testów otrzymałem wersję antracytową, ale w sprzedaży jest jeszcze model karmazynowy. Charakterystyczny wygląd z dobrym dopasowaniem kolorów i wpasowanie loga prezentuje wypada świetnie – nie ma wstydu korzystając z takiej konstrukcji. Oczywiście jest to wygląd profesjonalnego fotela, a nie gamingowego.

Diablo V-Dynamic wykonany został z tkanego włókna terylenowego i włókna akrylowego z podkładem wiskozowym. Materiał sprawia wrażenie znacznie lepszego od skóry ekologicznej i nie powinien po długim czasie użytkowania się rozpadać. Siedzisko ma szerokość 49 cm, więc większość osób powinna się na nim wygodnie rozsiąść. Głębokość siedziska to 50 cm. Jego wysokość można regulować poprzez przycisk znajdujący się pod prawym podłokietnikiem. Po lewej stronie znajduje się przycisk do przesuwania siedziska w przód i tył.

Podłokietniki mają wyłożenie z tworzywa sztucznego. Można je regulować w górę-dół oraz prawo-lewo. Pierwszy sposób odbywa się poprzez podniesienie podłokietnika maksymalnie do góry i jego opuszczenie. Druga regulacja odbywa się poprzez mocniejsze przesunięcie podłokietników.

Pod lewym podłokietnikiem znajduje się przycisk do regulacji oparcia. Po jego naciśnięciu i zwolnieniu można ustawić pochylenie oparcia. Opór regulacji oparcia ustawia się poprzez pokrętło znajdujące się po prawej stronie, pod Diablo V-Dynamic. Jest ono płynne więc można idealnie dopasować opór do własnych wymagań.

Samo oparcie także można regulować. Ma ono 3-stopniową skalę wysokości, więc nawet bardzo wysocy posiadacze fotela będą mogli się na nim wygodnie rozsiąść. Całkowita wysokość fotela to 128 mm, przy czym należy do tego doliczyć do 75 mm wysokości oparcia. Rama wykonana jest z nylonu wzmacnianego włóknem szklanym i odlewanego stopu aluminium.

Na samej górze można zamontować zagłówek, który też można regulować – dopasować kąt nachylenia do własnej głowy. Z pozostałych technicznych informacji warto wspomnieć, że podstawa jest wykonana z aluminium a kółka są nylonowe i wzmacniane włóknem szklanym.

Wrażenia z użytkowania Diablo V-Dynamic

Diablo V-Dynamic używałem przez 2 tygodnie i powiem Wam szczerze, że nie chcę go oddawać. Różnica w stosunku do gamingowych konstrukcji jest ogromna – powiedziałbym nawet, że jest przepaść. Ale wszystko po kolei.

Zanim zaczniecie na dobre użytkować fotel to musicie go dopasować do własnego ciała. Jeśli przeczytaliście powyższy tekst to wiecie, że możliwości zmiany różnych części jest naprawdę mnóstwo. Nawet po tygodniu użytkowania potrafiłem zmienić niektóre rzeczy tak, aby lepiej do mnie pasowały i wygodnie się siedziało. To właśnie te możliwości zmiany różnych elementów sprawiają, że na Diablo V-Dynamic siedzi się wybitnie dobrze. Nie ważne czy jesteście niscy, czy wysocy, wysportowani czy nie – zawsze znajdziecie idealne dla siebie ustawienie. Jest to coś, czego do tej pory żaden fotel gamingowy mi nie zaoferował.

Jakość wykonania stoi na najwyższym poziomie. Po 2 tygodniach nie było żadnej oznaki użytkowania ani nic złego z nim się nie działo. Materiały sprawiają wrażenie na tyle wygodnych, że jestem w stanie się założyć, iż po długim czasie dalej nie będzie śladów użytkowania ani nic nagle się nie zepsuje. Dzięki zastosowaniu tkanego włókna nie powinniście się pocić nawet przy mocnych upałach – zachowany jest dobry przepływ powietrza.

Podłokietniki mają jedną wadę – zbyt łatwo zmienia się ich pozycję w poziomie. Nie mogłem się do tego przyzwyczaić i nawet po dwóch tygodniach przypadkowo zmieniałem ich położenie. Poza tym możliwości zmiany góra-dół pozwoliły na dopasowanie wysokości do biurka, a samo wyłożenie było nawet wygodne. Fakt- mogła być tam pianka, ale zastosowane tworzywo sztuczne nie jest złe.

Siedzisko jest wystarczająco szerokie, aby dobrze się na nim rozsiąść. Nie jest ono tak szerokie, jak w przypadku Arozzi Verona XL+, ale spełnia swoje zadanie. Na siedzisku nie ma pianki – producent wyłożył je tylko wcześniej wymienioną tkaniną. Co ciekawe, takie rozwiązanie jest twardsze, ale również bardzo wygodne. Nie było sytuacji, w której po kilku godzinach siedzenia bolałaby mnie ta część ciała. Diablo V-Dynamic rozkłada się do pewnego poziomu – dużo brakuje mu jednak do 180°.

Warto też osobno opisać oparcie. Dzięki bogatym możliwością zmiany wysokości czy pochylenia zagłówka niesamowicie wygodnie się na nim siedzi. W razie potrzeby możecie je także odsunąć od siedziska. Takie rozwiązanie jest o niebo lepsze od zwykle dołączanych poduszek.

Na koniec parę słów o kółkach. Te bardzo dobrze radzą sobie z dywanem czy panelami. Dodatkowo nie powinny one rysować powierzchni, na których korzystacie z fotela.

Podsumowanie

Przetestowany przez nas Diablo V-Dynamic kosztuje około 1897 zł. Jest to bardzo drogi fotel ergonomiczny, ale w mojej opinii jest on warty każdej wydanej złotówki. Jakość siedzenia jest o niebo lepsza od tradycyjnych foteli gamingowych, a możliwości dopasowania jego do własnego ciała są ogromne. Fotel przy tym wszystkim jest świetnie wykonany oraz całkiem nieźle wygląda. Wiele osób może mówić, że cena jest zbyt wysoka, ale naprawdę warto zainwestować w taką konstrukcję. W końcu chodzi tutaj o zdrowie Waszego kręgosłupa. V-Dynamic uzyskuje ode mnie 100% rekomendację i wskakuje na pierwsze miejsce wśród wszystkich foteli, z jakimi miałem przyjemność obcować.

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej