Po raz pierwszy otrzymaliśmy do testów laptopa określanego jako przenośna stacja robocza. Jest to konstrukcja do zastosowań profesjonalnych, gdzie powinna pokazać pazura. Czy HP ZBook 15v G5 jest wart polecenia?

HP ZBook 15v G5 zapakowany został w standardowy karton. Wraz z nim otrzymujemy tylko zasilacz – nie ma niczego innego. Gwarancja wynosi 1 rok.

Laptop ma wymiary 36,5 x 25,65 x 2,54 cm i waży 2,14 kg. Jest to konstrukcja o raczej standardowych wymiarach jak na notebooka. Wygląda ona bardzo dobrze. W szczególności podoba mi się zawias umieszczony na środku. Sprawia to, że laptop wygląda jak bardzo nowoczesny sprzęt, którym w rzeczywistości jest. Warto także docenić srebrne wykończenie, na którym nie pozostają odciski palców. Design to z pewnością plus tej konstrukcji. Trochę gorzej jest z jakością wykorzystanych materiałów. HP ZBook 15v G5 sprawia wrażenie bardzo delikatnego. Stoi on na nóżkach bez gumowego wyłożenia, przez co ślizga się np. po biurku. Spasowanie jest dobre i cała reszta także, ale przy takiej konstrukcji liczyłbym raczej na lepszej jakości materiały.

Zastosowany ekran ma rozmiar 15,6 cala. Pracuje on z rozdzielczością 1920 x 1080 px, ale w sprzedaży jest jeszcze wersja 4K. Producent deklaruje jasność równą 220 cd/m^2 oraz pokrycie kolorów sRGB wynoszące 67%. Ekran ma powłokę antyrefleksyjną, dzięki czemu można go używać nawet pod światło. Wokół niego znajdują się spore ramki – w szczególności ta dolna z logiem HP jest dosyć spora. Ale w codziennej pracy nie powinno to przeszkadzać. Na górze pośrodku znajduje się kamera HD

HP ZBook 15v G5 oferuje sporo różnych złączy. Po lewej stronie do dyspozycji mamy dwa złącza USB 3.0 oraz czytnik kart SD a po prawej stronie jest gniazdo do ładowania, port USB-C z funkcją Thunderbolt 3, USB 3.0 z funkcją ładowania, HDMI, RJ45 oraz audio 3,5 mm. Liczbę złączy oceniam pozytywnie – jest wszystko czego mógłbym oczekiwać po laptopie.

Klawiatura jest pełnowymiarowa, czyli posiada także klawiaturę numeryczną. Jest ona podświetlana na biało i dobrze widoczna w nocy. W użytkowaniu sprawuje się ona jak każda klawiatura w laptopie – nic jej nie wyróżnia pozytywnie anni negatywnie. Dostępne są także kombinacje Fn+Fx, które pozwalają na szybką zmianę pewnych ustawień. Sam touchpad jest za to bardzo słaby. Po paru minutach jego użytkowania tak mnie zirytował, że musiałem przesiąść się na myszkę. Palec nie przesuwa się po nim płynnie, zacina się i w efekcie strasznie źle się używa gładzika.

Po prawej stronie od touchpada znajduje się czytnik linii papilarnych, który działa szybko i prawidłowo. Zostały więc jeszcze głośniki. Te zostały stworzone przy współpracy z Bang & Olufsen. W laptopie znajdują się one nad klawiaturą. Są to dwa głośniki o nieokreślonej przez producenta mocy. Maksymalna głośność nie jest zbyt duża natomiast jakość jest bardzo dobra. Dźwięki są bardzo czyste – dotyczy to każdego zakresu. Czuć też lekką moc w niskich dźwiękach. Oczywiście brakuje basu, ale jak na laptopa oceniam je bardzo dobrze.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!